Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Niegrzeczne Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Niegrzeczne Książki. Pokaż wszystkie posty

30 stycznia 2024

376. "Rozkoszna gra" ~ Vi Keeland

Tytuł:Rozkoszna gra

Tytuł oryginału:The Game

Autor: Vi Keeland

Data wydania: 27 września 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Bella nigdy nie poznała swojego ojca. Po tragicznej śmierci matki była przerzucana między kolejnymi członkami dalszej rodziny, aby ostatecznie wylądować w przytułku. Jedynie dzięki zamiłowaniu do nauki, a szczególnie matematyki, udało jej się wyjść na prostą. I kiedy wszystko wreszcie układało się, jak należy, otrzymała szokującą wiadomość – jej ojciec zmarł i pozostawił coś w spadku. Tak właśnie Bella została właścicielką znanej drużyny futbolowej.

Zanim się zorientowała, uczyła się o sporcie, o którym nie miała dotąd pojęcia, a jej największym sprzymierzeńcem we wrogo nastawionym środowisku stał się główny rozgrywający drużyny – Christian Knox, mężczyzna zbyt przystojny i pewny siebie, żeby mogło mu to wyjść na dobre. Christian nie ukrywa, że jego zainteresowanie nową szefową wykracza daleko poza ramy zawodowe, Bella nie może sobie jednak pozwolić na skandale. Poza tym nie ma żadnych szans, aby poukładana romantyczka i nieokiełznany sportowiec mogli do siebie pasować… Prawda?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Książki Vi Keeland to moje takie Comfort read. Wiem, że to co wyszło spod jej pióra mi się spodoba i spędzę z lekturą miło czas. Oczywiście, może okazać się tak, że w końcu się zawiodę na jej twórczości, jednak w tym przypadku na szczęście tak nie było.

Rozkoszna gra” to historia, w której czuje się od początku, że jest pisana przez tą konkretną autorkę. Tym razem Vi ponownie serwuje relację pracownik-szef, ale! W tym przypadku zostało to nieco zmodyfikowane. Po pierwsze: szefem jest kobieta i nie mamy do czynienia z pracą biurową. Christian jest sportowcem, a Bella właścicielką jego drużyny. Relacja tych dwoje zaczyna się od małej pomyłki, ale cała reszta jest poprowadzona w przyjacielskim tonie. No i przede wszystkim, sytuacja pomiędzy bohaterami jest klarowna. Brak niedopowiedzeń czy nieznanych oczekiwań. Oboje wiedzą, na czym stoją i czego chcą, czego chce druga strona. To mi się naprawdę podobało.

Ogólnie rzecz biorąc, historia jest spokojna, wszystko rozwija się w odpowiednim tempie. Nie dzieje się też nic spektakularnego… do czasu. W pewnym momencie jest zwrot akcji i wszystko się przewraca do góry nogami. Przyznam szczerze, że nie tego się spodziewałam, zaczynając tę książkę, ale jestem zadowolona! Powiem tylko tyle, że okazuje się, że pewna tajemnica może zostać rozwiązana.

Vi dała nam coś nowego, ale jednocześnie pozostała w swoim starym stylu. Przyjemnie mi się czytało tę historię, polubiłam głównych bohaterów. Z pozoru by się mogło wydawać, że nie pasowali do siebie, ale ostatecznie byli dla siebie idealną parą. Podobała mi się szczerość i otwartość między nimi.

 

Myślę, że każdy zna odpowiedź na pytanie: „Czy polecam?”. No kurde. Jasne, że tak! Jest to dobry romans, przemyślany, z pikantnymi scenami – choć bez zbędnej przesady. Lekki, przyjemny styl, dzięki któremu lekturę czyta się szybko. No i oczywiście nie zabraknie też dawki humoru. Mam nadzieję, że przeczytacie i się nie zawiedziecie.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Niegrzeczne Książki.

15 grudnia 2023

372. "Nie pozdrawiam, Ethan" ~ Whitney G.

Tytuł:Nie pozdrawiam, Ethan

Tytuł oryginału:Forget You, Ethan | Forget You, Rachel

Autor: Whitney G.

Data wydania: 17 maja 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Kiedy Rachel Dawson wprowadziła się do domu obok, siedemnastoletni Ethan Wyatt pomyślał, że będzie tak samo nudna, jak inne dziewczyny z sąsiedztwa. Być może udałoby im się jednak zaprzyjaźnić, gdyby nie to, że chwilę po tym, jak się poznali, Etha, obraził Rachel. To oznaczało jedno: wojnę!

Przez kolejne lata spierali się i donosili na siebie nawzajem. Jednocześnie towarzyszyli sobie podczas ważnych życiowych wydarzeń. Wymieniali złośliwe listy i maile, zawsze zainteresowani tym, co porabia ich arcywróg.

Kiedy podczas ostatniego roku college’u Rachel pojawia się na progu mieszkania Ethana, okazuje się, że życie z wrogiem jeszcze nigdy nie było tak kuszące. A pewnego dnia jeden pocałunek zmienia wszystko…

Źródło opisu: okładka książki.

 

Bardzo lubię pióro Whitney G. i z przyjemnością sięgnęłam po kolejną jej powieść. W tej lekturze mamy do czynienia z motywem hate-love i to dość silnym, bo nienawiść głównych bohaterów rozpoczęła się w momencie, gdy oboje mieli po siedem lat. Jednakże mimo tych negatywnych emocji między nimi, znają się od podszewki, wiedzą o sobie wszystko i… było jeszcze nieco więcej, ale tego wam nie zdradzę, bo to odkryjecie dopiero w trakcie czytania tej historii, dlatego też nie chcę tutaj niczego spolejlerować.

Nie zabrakło tutaj dawki humoru, uśmiech sam wypływał na twarz. Lekkość pióra Whitney G. powodowała, że lekturę czytało się przyjemnie oraz szybko, no i przede wszystkim ta historia potrafiła wciągnąć. Mamy perspektywę zarówno Rachel, jak i Ethana, dzięki czemu możemy się więcej dowiedzieć. Zwłaszcza, że są rozdziały opisujące przeszłość bohaterów, co pozwala nam na lepsze poznanie ich historii i powodów, dla których ich uczucia są, jakie są.

Ethan to przystojny, pewny siebie mężczyzna, bo już na pewno chłopcem nie jest. Bywał złośliwy wobec Rachel, ale miał też swoje dobre strony i powiem wam szczerze, że skradł mi serce. Tych dwoje stworzyło – mimo nienawiści – świetny duet no i pasowali do siebie idealnie. Tylko po prostu sami jeszcze o tym nie wiedzieli.

Podobało mi się, jak relacja Ethana i Rachel została poprowadzona. Nic nie działo się za szybko ani na siłę. Bohaterowie już się znali, więc na starcie pewne etapy przeskoczyli. Co do samej historii – bardzo mi się podobała, a zwłaszcza motyw pisania listów.

 

Czy wam  polecam? Jak najbardziej! I śmiało możecie przeczytać bez znajomości poprzedniej części serii, czyli „Twój Carter”. Jest mała wzmianka, ale historie nie są ze sobą powiązane i nic sobie nie zaspojlerujecie.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Niegrzeczne Książki.

19 listopada 2023

370. "Letnia propozycja" ~ Vi Keeland

Tytuł:Letnia propozycja

Tytuł oryginału:The Summer Proposal

Autor: Vi Keeland

Data wydania: 31 maja 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

To była najbardziej szalona randka w ciemno w życiu Georgii. Jej partner okazał się ideałem – przystojny, seksowny, czarujący. W dodatku naprawdę dobrze im się rozmawiało. Do czasu, aż pojawił się mężczyzna, z którym Georgia była rzeczywiście umówiona, a Max wyszedł na oszusta, gotowego zrobić wszystko, żeby spędzić choć kilka minut z kobietą, której sam widok go oczarował. Mimo niecodziennego początku znajomości Georgia przyjęła zaproszenie Maxa na mecz hokejowy. Nie wiedziała, że kiedy ona zasiądzie na trybunach, by obserwować rozgrywkę, Max będzie największą gwiazdą wieczoru.

Właśnie takiego mężczyzny Georgia potrzebowała. Zabawny, pociągający, odważny, a co najważniejsze – pozostanie w pobliżu tylko przez kilka miesięcy, ponieważ podpisał kontrakt z nowym zespołem w Los Angeles. Max zaproponował Georgii pewien układ – spędzą razem lato, świetnie się bawiąc i nie myśląc o przyszłości. Skoro ich związek niedługo się zakończy, sprawy nie przyjmą zbyt poważnego obrotu… Prawda?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Miłość obwarowana warunkami nie może być trwała. Prawdziwe uczucie zawsze istnieje „pomimo” lub „na przekór”, a nie „gdyby tylko”.

 

Uwielbiam książki Vi Keeland i tak teraz sobie myślę, że chyba wszystkie recenzje zaczynam od tego zdania, ale cóż, taka jest prawda. Jej powieści zawsze są dla mnie takim pewniakiem. Po prostu wiem, że spodoba mi się to, co autorka wymyśliła. Tym razem jednak nieco odbiła od tego, do czego przyzwyczaiła swoich czytelników. Mianowicie nie mamy do czynienia z romansem biurowym, co było przyjemną odmianą i Vi jak zawsze napisała świetną historię.

Spotkanie Georgii i Maxa zaczyna się dość niespodziewanie. Od randki, na której dochodzi do małego oszustwa. Ale któż by nie wybaczył temu przystojniakowi, widząc jego dołeczki? Dodatkowo mężczyzna był czarujący i mimo jednego incydentu, szczery w swych uczuciach czy zamiarach. Natomiast Georgia to seksowna kobieta sukcesu, która uwielbia nadmiernie analizować, ale jest też pewna siebie.

Mamy tutaj motyw letniego romansu z terminem ważności, co jest obojgu na rękę z pewnych prywatnych przyczyn. Relacja rozwija się stopniowo, jednakże chemia między tym dwojgiem jest wyczuwalna praktycznie od razu i widać, że ich do siebie ciągnie.

Vi stworzyła romans naprawdę ciekawy i oryginalny w swej twórczości. Jest to zabawna historia, lekka, ale jednocześnie został jak zawsze wpleciony pewien ważniejszy wątek, co dodało tej powieści ważniejszego charakteru. Jest tajemnica, którą nie od razu poznajemy i to wzbudza w czytelniku ciekawość. A także sama relacja głównych bohaterów, która od samego początku jest nieco skomplikowana – oczywiście nie zdradzę o co chodzi.

 

Jeśli szukacie czegoś luźniejszego, zabawnego, z nutką pikanterii, ale też z ważniejszym wątkiem i przesłanką, jaka za nim idzie, to zdecydowanie wam polecam. No i jest to romans z motywem sportowym, a wiem, że jest wielu jego fanów. Mam nadzieję, że jak zapoznacie się z tą historią, to nie pożałujecie!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Niegrzeczne Książki.

04 listopada 2023

368. "Tylko nie on!" ~ Whitney G.

Tytuł:Tylko nie on!

Tytuł oryginału:Definitely Not Him

Autor: Whitney G.

Data wydania: 12 kwietnia 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Trzydzieste urodziny to ostatni moment, by przeżyć coś szalonego i spontanicznego. Kiedy więc Chloe poznaje tajemniczego mężczyznę z seksownym brytyjskim akcentem i spędza z nim noc, nie spodziewa się, że jej życie wywróci się do góry nogami.

Cztery tygodnie później ów „urodzinowy prezent” wkracza do wydawnictwa, w którym pracuje Chloe, i zostaje przedstawiony jako jej nowy szef. Takiego scenariusza dziewczyna z pewnością nie brała pod uwagę.

 

KŁOPOTY DOPIERO SIĘ ZACZYNAJĄ.

 

Przystojny nieznajomy skrywa bowiem pewien sekret. A Chloe… również nie powiedziała mu wszystkiego. Czy jedna noc może spowodować aż taki bałagan? I najważniejsze – jak mają go teraz posprzątać?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Uwielbiam twórczość Whitney G. i z przyjemnością sięgam po kolejne jej powieści. Cechuje się luźnymi, zabawnymi historiami. W tym przypadku może aż tak bardzo tego nie było, ale na pewno nie zabrakło dawki humoru i zdecydowanie dało się wyczuć styl tej autorki. Opis wiele tu nie zdradza, więc ja też się postaram zbyt dużo nie powiedzieć, byście sami mogli okryć o co w tym wszystkim chodzi.

Tylko nie on!” to lektura na wieczór, maksymalnie dwa, przy której czytelnik może się dobrze bawić i rozluźnić. Bardzo przyjemnie się czyta i w tej krótkiej książce całkiem sporo się dzieje, no i na pewno nie zabraknie tu dawki pikatnerii. Nie ma czasu na nudę. Nie będę ukrywać, że główna bohaterka swoim zachowaniem mnie momentami irytowała i jej nie rozumiałam. Może to tylko moja opinia i pamiętajmy, że nie każdy odbierze to w ten sam sposób. Chloe i przystojny nieznajomy tworzyli ciekawy duet, momentami nie było wiadomo czego się po nich spodziewać, ale zapewnili tutaj dobrą zabawę czytelnikowi. Zabrakło mi tu jednak nieco większego skupienia na ich relacji pod względem uczuć. Widzieliśmy, jak ta ich znajomość się zmienia, ale ja nie dostrzegłam tej części emocjonalnej.

 

Podsumowując, „Tylko nie on!” to fajna lektura, na wieczór bądź dwa, ale też nie jest to coś, co wywołuje w nas karuzelę różnych emocji, co trzyma w napięciu. Jest to lektura z tych lżejszych, raczej do przeczytania raz i do zapomnienia. Była to dobra książka, nie żałuję, że ją przeczytałam, ale jednak jeśli o romanse chodzi, to nie plasuje się na szczycie ulubieńców.

Uważam więc, że jeśli szukacie czegoś luźniejszego, z delikatną dawką humoru, ale też takiego, gdzie się coś dzieje w życiach bohaterów, to ja wam tę lekturę polecam, bo jak wspomniałam, nie żałuję jej przeczytania. Dobrze się bawiłam i akurat na ten moment była czymś, czego potrzebowałam.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Niegrzeczne Książki.

25 września 2023

364. "Projekt: szef" ~ Vi Keeland

Tytuł:Projekt: szef

Tytuł oryginału:The Boss Project

Autor: Vi Keeland

Data wydania:  12 kwietnia 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Merrick Crawford to właściciel jednego z odnoszących największe sukcesy funduszy hedgingowych na Wall Street. Jako dyrektor generalny Crawford Investments całkowicie poświęca się karierze i tego samego oczekuje od podwładnych. Jednak nie każdy jest w stanie pracować jak robot, więc z powodu dużej rotacji pracowników zarząd podejmuje decyzję, aby zatrudnić na stałe psychoterapeutę, który będzie dbał o zdrowie psychiczne brokerów. Merrick nie wierzy w skuteczność terapii. I już wymyślił sposób, aby postawić na swoim.

Evie jest zaskoczona, kiedy otrzymuje ofertę pracy w Crawford Investments. W końcu jej poprzednie spotkania z potencjalnym szefem były istną katastrofą. Merrick powiedział wtedy wprost, co sądzi na temat jej kompetencji jako psychoterapeutki. Wszystko staje się jasne, kiedy na jaw wychodzą prawdziwe intencje mężczyzny – za pomocą swojego projektu pragnie pokazać członkom zarządu, że terapia nie przyniesie jego pracownikom żadnego pożytku. Evie postanawia przeprowadzić własny projekt: za wszelką cenę udowodni temu bufonowi, że jej nie doceni.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Vi Keeland przedstawiać raczej nikomu nie trzeba. Tą autorkę uwielbiam i słynie z tego, że w jej książkach występuje motyw romansu biurowego. Tak też jest i w tym przypadku, aczkolwiek Evie nie jest asystentką czy sekretarką, a psychoterapeutką, dzięki czemu mamy tutaj rzut oka na kwestię terapii. Nie ma co ukrywać, że ich relacja zaczyna się nietypowo i nie najlepiej. Nie można tu powiedzieć o nienawiści. Raczej nie zrobili na sobie dobrych pierwszych wrażeń. Ulega to jednak poprawie i można rzec, że tych dwoje staje się swoimi przyjaciółmi, ale też nie da się nie zauważyć, że ich do siebie ciągnie. Autorka jak zawsze postawiła na delikatny rozwój wydarzeń i uczucia Evie oraz Merricka zmieniają się stopniowo. Jakby nie było, oboje mają za sobą bagaż życiowych i emocjonalnych doświadczeń. Oboje zostali zranieni.

Co trzeba zauważyć, to nie zabrakło też tutaj humoru, co jest charakterystyczne dla pióra Vi Keeland. Ale także Vi porusza pewien temat, który nadaje historii większego, głębszego znaczenia. No i są też zwroty akcji, nie wszystko w tej opowieści jest przewidywalne. Co mi się również podobało, to perspektywa obojga bohaterów, co pozwala nam dokładniej ich poznać i lepiej zrozumieć ich emocje. Mamy też retrospekcje z przeszłości – kolejna cecha łącząca książki Vi Keeland.

Co jednak sprawia, że uwielbiam jej powieści mimo powielających się schematów? To, że wciąż daje nam coś nowego. Inne historie, innych bohaterów. Potrafi zaskoczyć czytelnika, rozbawić i wciągnąć w wymyślony przez siebie świat.

 

Dlatego z całego serca wam polecam „Projekt: szef”, tak samo jak wszystkie inne książki tej autorki.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

 

09 marca 2023

346. "Namiętne serce" ~ Laurelin Paige

Tytuł:Namiętne serce

Tytuł oryginału:Wild Heart

Autor: Laurelin Paige

Data wydania: 07 grudnia 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Cade sądził, że będzie w stanie poradzić sobie z każdym sekretem skrywanym przez Jolie – do czasu, aż poznał największy z nich. Przez siedemnaście lat powód, przez który Jolie zniszczyła ich związek i zrezygnowała z ucieczki od swojego ojca, pozostawał dla Cade’a tajemnicą. Prawda wychodzi jednak na jaw i okazuje się o wiele mroczniejsza, niż podejrzewał mężczyzna.

Stawką w tej wojnie jest nie tylko życie ich dwojga. Nadszedł czas zemsty, a Nagdon Stark powinien odpowiedzieć za swoje zbrodnie. Aby go pokonać, Jolie i Cade będą musieli znów w pełni sobie zaufać.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Namiętne serce” to trzeci i ostatni tom serii „Dirty Wild”. Naprawdę na niego czekałam, bo byłam bardzo ciekawa zakończenia historii Cade’a i Jolie. Nie jest to zwykły romans, bo jest on dość tragiczny. Tych dwoje ma za sobą bardzo ciężką przeszłość, która wciąż za nimi podąża. Autorka postanowiła wpleść tutaj wątek kryminalny, już od pierwszej części i w końcu mamy jego zwieńczenie. Przyznam, że chyba spodziewałam się czegoś innego, czegoś chyba większego i bardziej złożonego, ale ostatecznie nie czuję rozczarowania mimo innych oczekiwań.

Akcja nie pędzi. Wprawdzie rozgrywa się w bardzo krótkich ramach czasowych, ale nie ukrywam, że ja miałam wrażenie, że wszystko dzieje się znacznie dłużej. Nie ma co kryć, główni bohaterowie w bardzo krótkim czasie przeszli wiele i musieli się zmierzyć z przeszłością, a przede wszystkim z prawdą. Nareszcie wszelkie tajemnice wyjdą na jaw.

Ten tom czytało się bardzo szybko i zajął mi tylko dwa wieczory. Wzbudzał moją ciekawość i potrafiłam się wciągnąć w lekturę. Mówiąc tu już o wszystkich częściach, nie zawsze było łatwo czytać. Jak wspomniałam, Cade i Jolie przeszli wiele. Można by nawet rzec, że w pewnym momencie ich życie przypominało piekło. A teraz musieli się z tym wszystkim zmierzyć, bo bez tego nie byliby w stanie ruszyć do przodu.

 

Czy wam polecam?

Jak najbardziej, jeśli nie szukacie słodkiego i uroczego romansu. Ten nim nie jest. Nie brakuje tu elementów seksu i bywa pikantnie, ale cóż… historia tych dwoje jest jaka jest i kolorowo nie ma. Ale ja naprawdę polecam. Wszystkie tomy czyta się bardzo szybko i są napisane przyjemnym stylem, dzięki czemu płynnie zapoznaje się z tekstem.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

17 stycznia 2023

339. "Narzeczony na miesiąc" ~ Whitney G.

Tytuł:Narzeczony na miesiąc

Tytuł oryginału:Thirty Day Boyfriend

Autor: Whitney G.

Data wydania: 09 listopada 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Emily od dwóch lat pracuje jako osobista asystentka najprawdziwszego Wilka z Wall Street – Nicholasa Wolfa. Problem w tym, że nienawidzi tej pracy, a jeszcze bardziej samego szefa – aroganckiego, apodyktycznego gbura, który osiem razy został wybrany Kawalerem Roku Nowego Jorku („Właściwie to dziesięć razy, ale kto by tam liczył!”). Niestety kontrakt kobiety obowiązuje przez najbliższe dwa lata, a Wolf robi wszystko, aby uniemożliwić jej odejście.

Nicholas ma poważny problem. Planowana od wielu miesięcy wielka transakcja może przejść mu koło nosa. Kontrahent jest powiem osobą ceniącą ponad wszystko wartości rodzinne, przez co nie potrafi zaufać komuś takiemu jak Wolf – zatwardziałemu samotnikowi poświęcającemu się wyłącznie pracy. Emily, skuszona obietnicą absurdalnie wysokiego wynagrodzenia oraz zgodą na odejście ze znienawidzonej pracy, godzi się na szalony układ. Decyduje się przez trzydzieści dni udawać narzeczoną szefa. Już pierwszy dzień przynosi ze sobą wyzwania, jakich kobieta zupełnie się nie spodziewała. Czy uda jej się przetrwać cały miesiąc u boku Nicholasa i nie ulec w tym czasie jego urokowi?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Bardzo lubię książki Whitney G. Są zawsze napisane lekko, z humorem i przyjemnie się je czyta. Oczywistością więc dla mnie było, że sięgnę po „Narzeczony na miesiąc”. Jest to historia krótka i czyta się ją szybko, jak zawsze w przypadku pióra tej autorki, ale chyba jeszcze nigdy nie przeczytałam książki w takim tempie, bo ta lektura zajęła mi niecałe dwie godziny, a robiłam malutkie przerwy!

Mamy tutaj motyw udawanego związku, a także hate-love i powiem wam szczerze, że bardzo dobrze się bawiłam przy tej historii. Emily i Nicholas wywołali uśmiech na mojej twarzy i nie będę ukrywać, że czuję niedosyt, bo chętnie bym przeczytała jeszcze parę rozdziałów z ich wspólnej historii.

Co muszę zauważyć, to już czytałam coś podobnego (teraz nie mogę sobie przypomnieć tytułu). Też chodziło o udawany związek dla celów biznesowych, ale jakoś mi to wcale nie przeszkadzało. Może i „Narzeczony na miesiąc” nie jest lekturą oryginalną i porywającą, ale bez wątpienia jest wciągająca i idealna jeśli szukacie czegoś lekkiego i niezobowiązującego.

 

Jak najbardziej wam polecam lekturę tej powieści. Jest krótka i czyta się ją błyskawicznie. Napisana lekkim, przyjemnym piórem, a docinanie bohaterów potrafi poprawić humor. Jak jednak wspomniałam, dla mnie ta książka mogłaby być dłuższa, nie pogniewałabym się o to! Whitney G. po raz kolejny sprawiła, że miło spędziłam czas przy jej twórczości i mam nadzieję, że w waszym przypadku też tak będzie.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

24 września 2022

324. "Spark" ~ Vi Keeland

Tytuł:Spark

Tytuł oryginału:The Spark

Autor: Vi Keeland

Data wydania: 24 sierpnia 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Autumn poznała kilka ciekawych faktów na temat Donovana, jeszcze zanim się spotkali. Wiedziała, że nosi bardzo drogie buty w bardzo dużym rozmiarze oraz że podbiera darmowe kosmetyki z hotelu. W następnej kolejności dowiedziała się, że ma głęboki, rozbrajający głos, którego mogłaby słuchać bez końca. Jednak dopiero wtedy, kiedy ich spojrzenia po raz pierwszy się spotkały, zdała sobie sprawę, w jakich kłopotach się znalazła.

Nieporozumienie z odbiorem walizek na lotnisku doprowadziło do wspólnej kawy, kawa do obiadu, obiad do deseru, a deser do spędzenia razem całego weekend. Donovan okazał się zbyt idealny, aby być prawdziwy – nie tylko przystojny, ale też zabawny, inteligentny i niezwykle czarujący. Jedyne, co Autumn mogła zrobić w tej sytuacji, to… uciec i nie oglądać się za siebie. W jej życiu zdecydowanie nie było miejsca dla Pana Idealnego. W końcu jakie są szanse, że wśród wszystkich ludzi w Nowym Jorku jeszcze kiedykolwiek go spotka? I to tuż po tym, jak zaczęła umawiać się z jego szefem?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Kiedy nie dopuszczasz ludzi zbyt blisko siebie, nie narażasz się też na ból, kiedy znikną.

 

Jak ja uwielbiam książki Vi! I nie jest to żadną tajemnicą.

Keeland lubi tworzyć swoje historie na podobnych schematach i wydawać by się mogło, że po jakimś czasie będzie to czytelnika nudziło. Nie wiem jak w przypadku innych osób, ale u mnie to w ogóle nie stanowi problemu. Ja naprawdę z dużą przyjemnością sięgam po książki tej autorki i zawsze czekam, aż coś nowego pojawi się w zapowiedziach.

Spark” to romans z humorem, ale jednocześnie poruszany jest tutaj dość ważny temat, ale nie będę wam nic zdradzała, by nie dać niepotrzebnego spojleru. Powiem wam tylko tyle, że bohaterowie są po przejściach, a jedno z nich wciąż zmaga się z demonami przeszłości.

Zaskoczyła mnie postać Donovana. Przystojny prawnik, bogaty, w garniturach szytych na miarę. Brzmi bardzo znajomo, prawda? A jednak pod tym wszystkim kryje się mężczyzna z tatuażami, który nie miał łatwego startu. No i jest to bohater, którego pokocha na pewno niejedna czytelniczka! Podobało mi się w nim to, że nie krył się ze swoimi uczuciami, że potrafił dążyć do tego, czego chciał, a jego zachowanie względem Autumn… Po prostu skradło mi to serce!

Co do samej głównej bohaterki, ta z kolei miała bardzo łatwy start w życiu, ale nie podążyła w kierunku, jakiego od niej oczekiwano. Pomaga ludziom i naprawdę widać, że zależy jej na swoich podopiecznych. Jest też na pewno ciekawą osobowością i jej postać polubiłam.

A tych dwoje tworzy świetny duet!

 

Lęk przed czymś głębokim to część naszej natury. Wszyscy się czasem czegoś boimy.

 

Czy wam polecam?

Oczywiście! „Spark” to świetny romans, dobrze napisany, w pewnych momentach zabawny, w innych uroczy, ale też są smutniejsze chwile. Mimo to uważam, że warto się zapoznać z tą historią, bo jest chyba jedną z lepszych, jakie napisała autorka, a już na pewno stanie się jedną z moich ulubionych. Mam nadzieję, że jeśli się na nią zdecydujecie, to będzie wam się podobała!

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

15 września 2022

323. "Namiętna wojna" ~ Laurelin Paige

Tytuł:Namiętna wojna

Tytuł oryginału:Wild War

Autor: Laurelin Paige

Data wydania: 10 lipca 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Jolie przywykła do tego, że jej życie to nieustanna wojna. Zraniła jedyną osobę, na której mogła polegać, i sądziła, że nie ma już dla niej ratunku. Do chwili, gdy po siedemnastu latach odważyła się poprosić Cade’a, by pomógł jej dokonać zemsty, która w przeszłości była poza ich zasięgiem.

Mimo złamanego serca dawny ukochany zgadza się powrócić z Jolie do domy, w którym kiedyś mieszkali, aby zdobyć dowody przeciwko ojcu kobiety. Właśnie to miejsce tak mocno ich naznaczyło. Tutaj rozpoczęła się ich miłość i walka o przetrwanie w konfrontacji z przerażającym ojcem Jolie. Powrót zmusza ich do zmierzenia się ze wspomnieniami, od których próbowali dotąd uciec.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Namiętna wojna” to drugi tom serii „Dirty Wild”. Tym razem autorka skupia się zdecydowanie na przeszłości bohaterów i pokazuje nam bardzo dokładnie, co się działo, gdy byli nastolatkami. Widzimy, przez co musieli przejść i jak w tym wszystkim udało im się odnaleźć siebie. Jak mimo koszmarnych doświadczeń, narodziło się silne uczucie. A tych dwoje doświadczyło naprawdę wiele złego i choć w pierwszej części co nieco było to nam przedstawione, tak w tym tomie Paige bardzo skupia się na tym, co było wtedy.

Rozdziałów z teraźniejszości jest naprawdę niewiele, a najbardziej ciekawiło mnie, jak rozwinie się sytuacja pomiędzy Jolie a Cade’em, a przede wszystkim sprawa, nad którą wspólnie pracują. No i jest też jakaś tajemnica, której szczerze mówiąc… się domyślałam. Nie byłam do końca pewna, ale jednak przeczucie i podejrzenia pozostały.

Muszę przyznać, że w pierwszą część jakość bardziej się wciągnęłam mimo, że ta też jest bez wątpienia dobra, czytało się ją dość szybko i została napisana w prosty, przyjemny sposób. A jednak nie ciągnęło mnie do tej historii aż tak bardzo, jakbym chciała.

 

Namiętna wojna” to na pewno coś innego niż czytałam do tej pory. Opiera się na znanych mi już schematach, ale nie można zarzucić tej książce braku oryginalności. Mnie bardzo ten tom nie porwał, a zakończenie mnie nie zaskoczyło, ale bez wątpienia czekam już na trzeci, który będzie zarówno ostatnim serii „Dirty Wild”. Naprawdę nie mogę się go doczekać, bo jestem bardzo ciekawa jak wszystko się rozwinie, a przed bohaterami… jeszcze wiele. I liczę na to, że kolejna część będzie lepsza!

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

08 lipca 2022

314. "Zaproszenie" ~ Vi Keeland

Tytuł:Zaproszenie

Tytuł oryginału:The Invitation

Autor: Vi Keeland

Data wydania: 11 maja 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Stella to nieco szalona, nieprzewidywalna dziewczyna, która zawsze polega na swoim zmyśle węchu i wręcza obcym ludziom czekoladowe batoniki na poprawę humoru. Nie jest jednak typem osoby, która wprosi się na cudzą imprezę, aby najeść się do syta i napić drogiego szampana. No chyba że… owa impreza będzie eleganckim weselem odbywającym się w gmachu Nowojorskiej Biblioteki Publicznej, a zaproszenie wystawione na jej była współlokatorkę i tak by się zmarnowało. Ostatnie wątpliwości rozwiewa drużba – czyli najwspanialszy mężczyzna, jakiego kiedykolwiek widziała – który prosi ją do tańca. Chemia między nimi grozi wybuchem.

Niestety dobra zabawa urywa się gwałtownie, kiedy jej partner orientuje się, że Stella nie jest tym, za kogo się podaje. Dziewczyna rzuca się do ucieczki, a na pocieszenie zgarnia ze stoły kilka butelek drogiego alkoholu. Przekonana, że to jednorazowy wyskok i nigdy więcej nie spotka tajemniczego mężczyzny ze swoich marzeń, nie zauważa, że zostawiła przy stole coś, dzięki czemu Hudson będzie w stanie ją wytropić…

Źródło opisu: okładka książki.

 

Książki Vi Keeland to dla mnie must have i nawet się nie zastanawiam, gdy widzę jakąś nowość. „Zaproszenie” to kolejna książka tej autorki, która ma w sobie motyw biurowego romansu. Aczkolwiek! Nie od tego tutaj się zaczyna historia Stelli i Hudsona. Nie można ukryć, że tych dwoje zapoznaje się w sposób niecodzienny. W końcu jeszcze nie spotkałam się z sytuacją, gdzie jedno z głównych bohaterów wbija się na cudzy ślub. A to pociągnie za sobą szereg dalszych wydarzeń.

Tylko… czy aby na pewno wszystko zaczęło się od ślubu? Wierzycie w przeznaczenie? Bo być może ono maczało swoje palce już wcześniej. Jednak z tym was zostawię i nic więcej nie zdradzam!

Nie będę ukrywać, że „Zaproszenie” okazało się być dla mnie przewidywalne. Może nie w stu procentach, ale w większości. Dlatego też nie poszło mi czytanie jej szybko, ale to tylko dlatego, że ja zwlekałam. Bo poza tym to naprawdę łatwo i przede wszystkim przyjemnie przebiegało zapoznawanie się z tą historią – która wywołała kilkukrotnie uśmiech na mojej twarzy. Przyznam, że jeśli o Hudsona chodzi to był moment, że nie wzbudził mojej sympatii, ale potem się wszystko wyjaśniło i oddałam mu swoje serce! Stella natomiast to niesamowicie urocza kobieta, którą po prostu uwielbiam.

Vi opiera tę powieść na pewnych znanych nam schematach, ale mimo wszystko naprawdę mi się ona podobała. W którymś momencie zmierzyła bohaterów z czymś trudnym i to, jakie rozwiązanie zostało tu zastosowane, trochę mnie urzekło. Stella i Hudson też wykazali się dojrzałością i na plus to, w jaki sposób zmierzyli się z tym wszystkim. Jeśli chodzi natomiast o ich relację, to bywało różnie, ale najbardziej podobało mi się to, że był tutaj im dany czas na to, by narodziło się tu coś więcej. Nic nie działo się za szybko ani na siłę.

 

Co ja mogę powiedzieć na koniec? Skorzystajcie z zaproszenia i zapoznajcie się z losami tej dwójki, bo naprawdę warto!

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

29 czerwca 2022

313. "Namiętny buntownik" ~ Laurelin Paige

Tytuł:Namiętny buntownik

Tytuł oryginału:Wild Rebel

Autor: Laurelin Paige

Data wydania: 11 maja 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Cade Warren odniósł w życiu niebywały sukces. W wieku trzydziestu pięciu lat jest biznesmenem i współwłaścicielem jednej z największych firm na świecie. Jednak to, czego nie widać gołym okiem, to trudna przeszłość mężczyzny, pełna mrocznych tajemnic i bolesnych przeżyć. Cade ma pewność, że zamknął ten rozdział i już nigdy nie zobaczy miłości z dawnych lat – Jolie Stark.

Siedemnaście lat temu, po zakończeniu liceum, postanowili uciec od swoich rodzin. Jolie nie zjawiła się jednak na miejscu spotkania i bez wyjaśnienia zniknęła z życia zdruzgotanego Cade’a. Większym zaskoczeniem od tego, że kobieta powraca, okazuje się powód, dla którego to robi. Jolie szuka zemsty, a jedyną osobą mogącą jej pomóc jest mężczyzna, którego serce złamała prawie dwie dekady temu.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Kojarzycie serie „Kuszący duet”, „Seksowny duet”, „Niegrzeczny duet” od Laurelin Paige? Jeśli którąś z nich czytaliście, to być może pamiętacie Cade’a Warrena? Nie bywał tam często, że tak powiem, ale „Namiętny buntownik” właśnie jego historię opowiada. Oraz pewnej Jolie, która w żadnej z poprzednich serii się nie ‘przewinęła’.

Mamy tutaj motyw spotkania po latach, ale przede wszystkim drugiej szansy. Głównych bohaterów łączy wspólna przeszłość, a także trudne momenty. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, skoro nie zrobiła tego sama autorka. Ta książka to zaledwie pierwszy tom, a będą jeszcze dwa – na które swoją drogą czekam.

Przyznam, że mimo iż ta lektura nie jest obszerna, to przeczytanie jej zajęło mi trochę czasu. Nie wiem czy to wina samej książki czy też może moich chęci. Te trzy serie o których wspomniałam na początku, jak i trylogia „Dirty Wild” są ze sobą połączone, ale każda z nich jest inna. Różne historie, bohaterowie inaczej scharakteryzowani, z różną przeszłością. Jest to zróżnicowane i uważam to za plus.

Co jakiś czas autorka wplata pomiędzy rozdziały momenty z przeszłości, tych wspólnych chwil pomiędzy Cade’em a Jolie. „Namiętny buntownik” potrafi zaintrygować czytelnika, nie dzieje się tutaj nic zbyt szybko, a i pomiędzy bohaterami wciąż pozostaje wiele do wyjaśnienia. Ich relacja nie od razu przybiera wiadomy obrót, a co do samej akcji to powiem wam, że trochę tutaj się dzieje więcej niż tylko element romansu. Trochę tu tajemnic jest do odkrycia.

 

Nie jest to mój ulubiony romans, to na pewno, ale mimo wszystko wam polecam, bo to dobra książka. A jeśli lubicie twórczość Paige i motyw drugiej szansy, to na pewno warto spróbować zapoznać się z historią tej dwójki.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

09 czerwca 2022

311. "Małżeństwo za milion dolarów" ~ Katy Evans

Tytuł:Małżeństwo za milion dolarów

Tytuł oryginału:Million Dollar Marriage

Autor: Katy Evans

Data wydania: 13 kwietnia 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Kiedy Nell wybierała się na studia, nie spodziewała się, że po zdobyciu wymarzonego doktoratu zostanie z ogromnym długiem w banku, lękiem przed życiem i brakiem pracy. Stawiając wszystko na jedną kartę, decyduje się wziąć udział w castingu do tajemniczego reality show, w którym można wygrać milion dolarów! Nieoczekiwanie telewizyjnym parterem ułożonej, inteligentnej i oczytanej Nell zostaje pewien nieokrzesany przystojniak.

Luke postanowił pójść na casting tylko dlatego, że w spadku otrzymał niewielki bar razem z hipoteką. Jednak kiedy po raz pierwszy widzi Nell, dostrzega w tym programie coraz więcej plusów. Oboje są zdeterminowani, by wygrać. Jak daleko będą gotowi się posunąć? Czekają ich niecodzienne zadania i przygody, tylko czy ich serca to wytrzymają? Czy powiedzą sobie „tak” na oczach milionów telewidzów?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Książki Katy Evans może nie są przeze mnie uwielbiane, ale mimo wszystko lubię twórczość tej autorki i chętnie sięgam po nowości, jakie pojawiają się na polskim rynku wydawniczym. „Małżeństwo za milion dolarów” miało swoją premierę w kwietniu, więc całkiem niedawno. Jest to drugi tom serii i jak się okazało, są powiązania z pierwszym, ale spokojnie! Inni główni bohaterowie i całkiem inna historia.

Podobał mi się pomysł na tę książkę, bo motyw reality show nie jest dość często spotykany w romansach. Jest dzięki temu oryginalnie, no i autorka pokazuje, jak to może wyglądać ‘od kuchni’, ale tylko może, bo pamiętajmy, że to jest tylko fikcja literacka.

Głównych bohaterów łączy potrzeba zdobycia pieniędzy, udział w programie i… to wszystko w sumie. Poza tym to dwa różne światy. On jest przystojniakiem, silnym i towarzyskim, którego wszyscy uwielbiają. Nell z kolei to totalnie szara myszka, która trzyma nos w książkach i boi się prawdziwego życia. Przyznaję, że momentami jej postać mnie denerwowała. Zwłaszcza swoim zachowaniem do Luke’a. Miałam chęć potrząsnąć tą dziewczyną, żeby otworzyła oczy. Z kolei główny bohater… niejednej czytelniczce może skraść serce.

Czytało mi się naprawdę dobrze tę książkę. Autorka charakteryzuje się swobodnym, przyjemnym piórem, dzięki któremu szybko to czytanie poszło. „Małżeństwo za milion dolarów” to nie jest jakaś powalająca powieść, ale na pewno jest to dobra historia, a dzięki motywowi reality show zyskuje na oryginalności w pewien sposób, choć poza tym, mimo wszystko, jest nieco schematyczna i przewidywalna.

 

Jeżeli lubicie takie lżejsze romanse, przy których człowiek się rozluźni, to tę pozycję wam jak najbardziej polecam. To dobra książka, przy której przyjemnie spędza się czas, więc ja ze swojej strony jak najbardziej polecam.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

06 kwietnia 2022

304. "Niestosowne zachowanie" ~ Vi Keeland

Tytuł:Niestosowne zachowanie

Tytuł oryginału:Inappropriate

Autor: Vi Keeland

Data wydania: 09 lutego 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Zwolniona za niestosowne zachowanie.

Kiedy Ireland czytała list, który otrzymała od swojego pracodawcy, znanej stacji telewizyjnej, nie mogła uwierzyć w to, jak ją potraktowano. Przez dziewięć lat zaharowywała się na śmierć i pięła po szczeblach kariery, a teraz nagle miała to stracić? W dodatku za sprawą filmu nakręconego podczas wakacji ze znajomymi – prywatnego filmu nagranego w jej prywatnym czasie. To wydawało się nieprawdopodobne…

Otworzyła butelkę wina i w przypływie furii napisała emocjonalny list do dyrektora generalnego, w którym wyłożyła mu, co myśli o jego firmie i jej praktykach.

Nie przypuszczała, że Grant Lexington, szef wszystkich szefów, faktycznie zareaguje.

A już z pewnością nigdy nie wpadłoby jej do głowy, że ten czarujący i pewny siebie miliarder mógłby chcieć od niej czegoś więcej niż wspólnej pracy. To byłoby przecież całkowicie nieodpowiednie, a nawet… niestosowne.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Nie ma kwiatów bez deszczu.

 

Jeżeli chodzi o moje czytanie w ostatnim czasie, to nie ma się czym chwalić, szczerze mówiąc. Na szczęście Vi Keeland jest moim lekarstwem na takie ‘przypadłości’. Wprawdzie nie od razu się wciągnęłam w „Niestosowne zachowanie”, ale od pierwszych stron czytało mi się tę książkę szybko, a przede wszystkim lekko i dobrze było sięgnąć po znajome pióro jednej z ulubionych autorek. Tak jak przeczytanie pierwszych niespełna dwustu stron zajęło mi jakieś trzy dni, tak całą resztę pochłonęłam jednego wieczora, bo po prostu nie mogłam się oderwać. Chciałam poznać zakończenie tej historii, która na pewno będzie należała do jednej z moich ulubionych, jeżeli chodzi o twórczość Vi.

Naturalnie występują tu znane już schematy, które stosuje autorka, ale absolutnie mi to nie przeszkadzało. Fajnie, że mamy perspektywę obojga bohaterów, bo daje nam to lepszy wgląd w ich emocje no i możemy lepiej poznać zarówno Ireland jak i Granta. Mimo, że ten jest jej szefem, wcześniej nie mieli ze sobą do czynienia. Aż do pewnego incydentu…

W tej powieści mamy przeplatane dwa czasy. Teraźniejszość z przeszłością, co nadaje tajemniczego klimatu i czytelnik jest ciekaw, co tak naprawdę się wydarzyło. Wspominając o znanych schematach autorki, miałam między innymi właśnie to na myśli. Jednak moim zdaniem wybija to z książki nudę, więc nie miałam nic przeciwko temu. Jeżeli chodzi o tę tajemnicę to na początku nie wiedziałam, co też mogło się wydarzyć, ale potem sprawa stawała się coraz jaśniejsza i powiem wam, że z takim przypadkiem chyba się jeszcze nie spotkałam w żadnym czytanym przeze mnie romansie. Co jest jak najbardziej na plus tej historii. No i nie mogę nie wspomnieć, że bardzo polubiłam bohaterów, którzy tworzyli super duet i nie raz wywołali mój uśmiech na twarzy. Podobało mi się to, że mimo wyczuwalnej chemii między nimi, niemalże od pierwszych stron, ta ich relacja nie przebiegała zbyt szybko. No i nie mamy tutaj zbyt wiele scen seksu, co też działa na korzyść tej lektury.

 

Jeśli lubicie twórczość Vi Keeland, to naprawdę wam polecam. Jeśli nie znacie, to też wam polecam. Jest to naprawdę fajny romans, który wciąga i który dobrze się czyta. Nie wieje tu nudą, historia jest ciekawa i co mogę jeszcze dodać? Moim zdaniem „Niestosowne zachowanie” to po prostu dobra książka, którą warto przeczytać.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

28 lutego 2022

300. "Twój Carter" ~ Whitney G.

Tytuł:Twój Carter

Tytuł oryginału:Sincerely, Carter

Sincerely, Arizona

Autor: Whitney G.

Data wydania: 19 stycznia 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Carter i Arizona przyjaźnią się od czwartej klasy podstawówki. A może od piątek? To kwestia sporna. W dzieciństwie byli największymi wrogami, a ich relacja zaczęła się od dokuczania sobie na szkolnych korytarzach.

Z czasem sprzeczanie się coraz bardziej ich bawi i powoli prowadzi do nawiązania przyjaźni, która trwa przez kilkanaście lat. Nieustannie wymieniają wiadomości. Dziś on jest kobieciarzem, który nie musi się zbytnio starać, żeby kobiety wskakiwały mu do łóżka. Ona prowadzi arkusz kalkulacyjny i na jego podstawie podejmuje decyzję, czy to odpowiedni momenty, żeby przenieść znajomość ze swoim chłopakiem na „kolejny poziom”.

Wiele ich dzieli, ale są nierozłączni, chociaż nigdy nie było między nimi przyciągania. Pewnego dnia wszystko się jednak zmienia…

Źródło opisu: okładka książki.

 

Czy przyjaźń damsko-męska istnieje?

Cóż. Według Cartera i Arizony, tak. To dwójka przyjaciół od czwartej bądź piątej klasy – zależy kogo zapytacie. Znają się na wylot, dosłownie i są nierozłączni. I nigdy nie przeszło im przez myśl, by tę przyjaźń przerodziła się w coś więcej.

Wiadomo jednak, że teraz wszystko jest już kwestią czasu.

Lubię książki Whitney G. bo są napisane z humorem i w tym przypadku też tak było. „Twój Carter” to niewątpliwie książka na raz bądź dwa. Mimo, że liczy sobie te czterysta stron to powiem wam, że ja w ogóle tego nie odczuwałam. Prawdą jest, że zanim się obejrzałam, pierwsza setka była już za mną, a następnego wieczora bez problemu pokonałam całą resztę. Jest to jedna z tych książek, które ‘czytają się same’.

Nie będę jednak ukrywać, że ta książka idealna nie jest. W moim odczuciu kilka rzeczy należałoby bardziej dopracować, na przykład w przypadku relacji tych dwoje, bo w kilku momentach czułam, że coś jakbym przeoczyła – a nie przeoczyłam. Tak samo z zakończeniem, mogłoby być jak dla mnie dłuższe, bardziej rozwinięte. Mimo wszystko Arizona i Carter tworzyli bardzo zgrany i dopasowany duet i fajnie się ‘obserwowało’ tę dwójkę, naprawdę.

 

Ostatecznie, czy polecam? Czy żałuję, że przeczytałam?

Cóż. Nie żałuję ani trochę. Jak wspomniałam, ta historia idealna nie była, ale cieszę się, że ją przeczytałam i mimo tego mi się podobała. Była luźna, lekka i wciągająca. Czytało się ją bardzo szybko, co już pisałam. „Twój Carter” to jedna z tych niezobowiązujących lektur, która nie każe za dużo myśleć i wywołuje niekiedy uśmiech na twarzy. Jeśli szukacie czegoś takiego na raz bądź dwa, to ta książka będzie odpowiednia.

Jeszcze taka mała ciekawostka na sam koniec. „Twój Carter” ma w sobie również tom 1.5, czyli z oryginału „Sincerely, Arizona” i jest to też seria, która będzie miała kolejną część, ale o kimś innym.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

12 lutego 2022

296. "To, co za nami" ~ Vi Keeland & Dylan Scott

Tytuł:To, co za nami

Tytuł oryginału:Left Behind

Autor: Vi Keeland & Dylan Scott

Data wydania: 08 grudnia 2021

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Zack od małego dobrze wiedział, jak potoczy się jego przyszłość. Będzie wiódł szczęśliwe życie u boku swojej najlepszej przyjaciółki. To właśnie ona, Emily, miała już zawsze być przy nim. Nieoczekiwana tragedia przekreśliła wszystkie plany chłopaka, pogrążając go w żałobie, z której nie potrafił się uwolnić.

Nikki, od kiedy pamięta, bez przerwy zmaga się z licznymi przeciwnościami. Czy istnieje coś trudniejszego niż codzienność w towarzystwie matki cierpiącej na chorobę dwubiegunową? Dziewczyna nie przewidziała, że po jej śmierci będzie jeszcze gorzej. Na jaw wychodzą skrywane od lat sekrety. Nikki nie ma wyjścia – rusza w podróż do Kalifornii, aby odkryć prawdę o swojej rodzinie.

Czy Zack i Nikki będą w stanie uleczyć się nawzajem? A może prawda, do której tak dążyli, po raz kolejny zniweczy ich plany na przyszłość?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Uwielbiam twórczość Vi Keeland i nie jest to żadną tajemnicą. Tak samo jak książki, które pisze w duecie z Penelope Ward. Dlatego też bez wahania sięgnęłam po „To, co za nami”, zastanawiając się jednocześnie jak wypadnie pisanie z innym autorem.

Na początku ta historia mnie wciągnęła, choć poczułam się zaskoczona, gdy się okazało, że jest to literatura młodzieżowa – czyli coś innego, niż Vi ma w zwyczaju pisać. Nie zraziło mnie to jednak, absolutnie. Przyznam, że czytając, przypominała mi się książka „Hopeless” od Colleen Hoover. Nie mówię, że są one takie same – absolutnie! Może troszkę klimat jest podobny i dlatego. Wracając jednak do lektury, czytało mi się naprawdę dobrze. Podobało mi się też to, że na początku jest wprowadzenie w historie bohaterów, poznajemy Zacka oraz Nikki i dowiadujemy się o tym, co ich spotkało, tym bardziej, że mamy tutaj pespektywę ich obojga.

Wiadomo, że ich relacja z czasem się rozwija. Właśnie. Tutaj, niestety, mam pewne zastrzeżenia. W pewnym momencie odniosłam wrażenie, że coś przegapiłam, że coś mnie ominęło w przebiegu ich znajomości. Zabrakło mi tu tego elementu od przyjaźni do czegoś więcej. Coś tam było, ale według mnie – za mało. Czytając wspólne momenty Zacka i Nikki czułam, że czegoś brakuje. Mianowicie tej naturalności. Właśnie jeśli chodzi o ich relacje to jak dla mnie wydaje się nie do końca dopracowana.

Sama historia i pomysł? Jak najbardziej na plus. Podobało mi się to, co zostało wymyślone i wykreowane. Pojawia się też pewna tajemnica i może nie wszystkie jej elementy były dla mnie oczywiste, ale ten najważniejszy przyznaję, był dla mnie pewniakiem od początku, więc muszę przyznać, że „To, co za nami” to powieść przewidywalna.

Troszkę się tutaj dzieje, fakt. Ale jest to ogólnie spokojna historia i na pewno nie spodziewajcie się tutaj pikantnych momentów.

 

Czuję się troszeczkę rozczarowana, nie ukrywam. Uwielbiam twórczość Vi. Jest autorką, po której książki sięgam w ciemno. Jednak to… to nie jest to, do czego Vi Keeland mnie, jako czytelnika, przyzwyczaiła. Być może wy nie odniesiecie wrażenia, że czegoś tu brakuje, że niektóre elementy mogłyby zostać bardziej dopracowane, więc najlepiej, jeśli sięgniecie sami i się przekonacie. W moim przypadku… nie jest to najgorsza książka jaką czytałam, na pewno nie. Jest po prostu… niedopracowana. Choć mam nadzieję, że wam się spodoba, jeśli postanowicie ją przeczytać!

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.