Pokazywanie postów oznaczonych etykietą T.L. Swan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą T.L. Swan. Pokaż wszystkie posty

07 grudnia 2023

371. "Skomplikowana miłość" ~ T.L. Swan

Tytuł:Skomplikowana miłość

Tytuł oryginału:Our Way

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 11 maja 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Nathan Mercer i Eliza Bennet poznali się pierwszego dnia w nowej pracy. Oboje byli nowy nie tylko w biurze, ale i w mieście. To wszystko spowodowało, że szybko zrobiła się między nimi przyjaźń.

Nathan jest dla Elizy bratnią duszą. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, święta, a mężczyzna sypia w jej domu częściej niż we własnym.

Jednak Nathan nigdy nie będzie dla Elizy kimś więcej niż najlepszym przyjacielem, ponieważ jest homoseksualistą.

A przynajmniej tak myśli. I on, i Eliza. Kobieta dawno pogodziła się, że bycie z miłością jej życia nie jest jej przeznaczone.

Lecz ostatnio coś się zmieniło. Nathan patrzy na nią inaczej niż wcześniej i stał się zazdrosny…

A może to wszystko tylko się Elizie wydaje?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Nigdy nie czytałam książki, w której jedno z głównych bohaterów jest homoseksualistą, więc od razu wiedziałam, że „Skomplikowana miłość” będzie czymś oryginalnym. Nie ukrywam, że sam opis i zamysł na tę historię wzbudził moją ciekawość. Byłam bardzo ciekawa tego, jak autorka to wszystko wymyśliła i jak to się tu potoczy.

Nathan i Eliza znają się od dziesięciu lat, sypiają w jednym łóżku, a więc można by powiedzieć, że znają się jak łyse konie. No niestety, po dekadzie znajomości odkrywają, że są rzeczy, o których nie wiedzą nie tylko o sobie nawzajem, ale również o sobie samych. Jako przyjaciele funkcjonują jak zgrana maszyna, dobrze naoliwiona. Są małe spory, ale ta dwójka nie może bez siebie długo wytrzymać. Czy w momencie, gdy na stopie emocjonalnej coś zacznie się zmieniać, nadal będą tak dobrze dopasowani?

Tego wam nie zdradzę.

Mamy tutaj do czynienia z motywem od przyjaźni do miłości i ta granica zacierana jest stopniowo, co bardzo mi się podobało. Nie tylko czytelnik ma czas na rozstrzygnięcie tego, ale przede wszystkim sami główni bohaterowie. Na szczęście autorka zdecydowała się na perspektywę zarówno Nathana, jak i Elizy, dzięki czemu mamy lepsze spojrzenie na ich emocje czy punkt widzenia.

W tej historii, jak zawsze w przypadku powieści T.L. Swan, które są mi bardzo dobrze znane, nie zabrakło dawki humoru. Choć nie była tak duża, jak w przypadku innych jej książek, bo relacja głównych bohaterów momentami była bardzo… burzliwa. Musieli nauczyć się funkcjonować z nowymi uczuciami, w nowej rzeczywistości. Niby dorośli, a jednak czasem miałam wrażenie, że trzeba nimi potrząsnąć. Nathan bywał bardzo zaborczy i zazdrosny, z kolei Eliza… no cóż. Nie zawsze pochwalałam jej postępowania, ale nie będę zdradzała o co chodzi.

 

Jeśli lubicie romanse, w których sporo się dzieje i są sceny pełne pasji i pikanterii, a które są też oryginalne, to myślę, że „Skomplikowana miłość” może wam się spodobać. Ze swojej strony wam ją jak najbardziej polecam.

Co jeszcze muszę zauważyć na koniec i co mi się bardzo podobało to fakt, że autorka łączy ze sobą swoje powieści. Absolutnie nie dostaniecie tu żadnego spojleru. Te łączenia są ‘delikatne’, jeśli można tak to ująć.

Także jeśli się zdecydujecie, to miłego czytania! I mam nadzieję, że historia przypadnie wam do gustu.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

29 października 2023

367. "Pan Garcia" ~ T.L. Swan


Tytuł:
Pan Garcia

Tytuł oryginału:Mr. Garcia

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 13 kwietnia 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Poznała go w kawiarni, gdzie pracowała jako basistka. Gdy tylko go zobaczyła, wiedziała jedno: ten mężczyzna był najseksowniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek w życiu spotkała.

Był nieziemsko przystojny, starszy od niej i skrywający w spojrzeniu coś takiego, co mogła określić tylko w jeden sposób – mrok.

Dowiedziała się, że nieznajomy nazywa się Sebastian Garcia. Mężczyzna ewidentnie nie lubił kawy, którą mu przygotowywała, jednak każdego dnia wracał po następną. A może wcale nie chodziło o kawę?

Pewnego dnia spotkali się poza kawiarnią. April szybko zrozumiała, że ten mrok, który dostrzegła w jego spojrzeniu, to nie przypadek – jego0 dusza była czarna jak noc.

Źródło opisu: okładka książki.

 

O ile znajomość April i Sebastiana rozpoczyna się w zwyczajny sposób, tak potem… już nic nie jest zwyczajne. Jejku, co to była za powieść! Relacja tej dwójki jest bardzo burzliwa, bo nie da się ukryć, że oboje są charakterni, temperamentni i do tego mają swoje demony przeszłości, z którymi muszą się uporać. Nudzić się nie dało przy poznawaniu ich historii i nie wiadomo było, czego tak naprawdę się spodziewać.

Naprawdę wiele się tutaj działo w tej historii. Wiele było niespodziewanego i domyślałam się tego na sekundy przed tym, zanim się wydarzyło. Nie można zarzucić tej książce braku oryginalności, bo mimo powielających się schematów, to jednak ten romans miał w sobie coś innego, coś nowego. Naprawdę dobrze mi się go czytało i wzbudzał moją ciekawość, aż drugą połowę przeczytałam praktycznie na dwa rzuty.

Pan Garcia” to zakończenie serii „Mr” i jest to tom, który w sumie podobał mi się najbardziej. Jak mówiłam, jest tu sporo akcji, serce momentami to miałam w gardle i nie wiedziałam, co też autorka dla nas przygotowała, bo można się było spodziewać tutaj dosłownie wszystkiego. Potrafi przed bohaterami postawić wiele trudności, a to jak oni sobie z nimi poradzą… cóż. Musicie się przekonać sami.

 

Uważam, że ta powieść jest warta przeczytania i ja naprawdę wam ją polecam. Dobrze napisana, przemyślana. Lekki styl autorki sprawia, że czyta się ją szybko, są zwroty akcji, związek pełen pasji i pożądania. No i dawki humoru również nie zabraknie. Więc jeśli nie czytaliście jeszcze i nie poznaliście historii Pana Garcii i April Bennet, to polecam wam nadrobić, bo ta dwójka tworzy wybuchowy duet!

Dodatkowym atutem jest to, że spotykamy się tutaj z bohaterami innych powieści T.L. Swan. Ale nic więcej nie zdradzę!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

27 lipca 2023

360. "Mężczyzna z przeszłości" ~ T.L. Swan

Tytuł:Mężczyzna z przeszłości

Tytuł oryginału:Marx Girl

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 02 marca 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Ben Stathman i Bridget Marx poznali się pięć lat temu, kiedy on był ochroniarzem zatrudnionym przez jej rodzinę. Połączył ich sekret – potajemne, gorące spotkania, które obojgu pozostawiły ślad. Jednak wszystko się skończyło, kiedy Ben wyjechał.

Po pięciu latach spotykają się ponownie i to na ślubie. Bridget przyszła z nowym chłopakiem, ale jej oczy ciągle szukają Bena. Kobieta nie może zaprzeczyć, że mężczyzna wciąż robi na niej piorunujące wrażenie. Jednak ona przecież kogoś ma, a drugi raz nie pozwoli złamać sobie serca.

Jednak walka ze wspomnieniami o tym, jak dobrze było im razem, jest trudniejsza, niż sądziła. Już raz złamali wiele zasad, czy złamią je ponownie?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Już po samym tytule możemy się domyślić, że „Mężczyzna z przeszłości” to historia o drugiej szansie. Ben wraca do życia Bridget, ale to nie jest wcale takie łatwe, jakby on chciał. Tych dwoje ma sporo do przepracowania, w końcu z jakiegoś powodu się rozstali. Co trzeba przyznać, to mężczyzna nie odpuszcza i jest bardzo zdeterminowany, a przede wszystkim pewny siebie. Ich relacja została bardzo fajnie poprowadzona, widać chemię pomiędzy tą parą. Mają swoje wzloty i upadki, ale przyjemnie się czytało o ich losach. Zdecydowanie ta dwójka skradła moje serce i niejednokrotnie wywołała na mojej twarzy uśmiech. Ben jest zamknięty w sobie i prostolinijny, bym powiedziała. Ma swoje tajemnice, ale jak kocha, to naprawdę. Z kolei Bridget to taka troszkę wariatka, która zmienia się w wiedźmę, gdy jest zmęczona. Jednakże jest to dwójka dobrych ludzi, którzy się kochają. Ale czy los im będzie sprzyjał?

Ostatnio mam problemy z czytaniem, ale ta książka jednak mnie wciągnęła i wzbudziła moją ciekawość od samego początku i trzymała do samego końca. Chciałam ją przeczytać jak najszybciej, bo naprawdę się tu dzieje. „Mężczyzna z przeszłości” to nie tylko romans. Autorka skupia się na związku tych dwoje, ale także na zawodzie i wokół tego sporo się tu kręci. Bywają zwroty akcji, ale też ta powieść wywołuje różne emocje i mogą przydać się chusteczki.

Uczucie pomiędzy Benem a Bridget jest naprawdę silne, jest między nimi ogień i scen seksu na pewno tu nie zabraknie, ale mamy tą powieścią przekazane inne wartości. Uważam, że jest naprawdę warta przeczytania.

 

Polecam wam tę lekturę z całego serca. Na pewno szybko o niej nie zapomnę. Trzyma w napięciu, wywołuje uśmiech i łzy. Zaskakuje. A dwójka głównych bohaterów może skraść serce i sprawia, że czytelnik dobrze się bawi podczas czytania. Widać, że wszystko tu zostało przemyślane, a przede wszystkim – dopracowane. Dzięki perspektywie zarówno Bena jak i Bridget, poznajemy historię z obu punktów widzenia, co jest kolejnym plusem.

Jeśli jeszcze nie czytaliście to zastanówcie się czy nie warto tego zmienić!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

22 lipca 2023

359. "Włoch" ~ T.L. Swan

Tytuł:Włoch

Tytuł oryginału:The Italian

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 09 lutego 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Olivia podczas wakacji w Rzymie poznała niezwykle przystojnego Włocha, Enrico Ferrarę. Mężczyzna zwalił ją z nóg. Wystarczyło jedno spojrzenie w zatłoczonej restauracyjnej Sali. Rozumieli się bez słów, nie mogąc się od siebie oderwać. Ale ta bajka – jak każda – dobiegła końca.

Po dwóch latach spotykają się ponownie. I tak jak wtedy połączy ich to jedno wyjątkowe spojrzenie. Jednak teraz Olivia nie jest sama. Jest z innym facetem, a Enrico nie przypomina już tamtego Włocha, w którym się zadurzyła. Wydaje się kimś zupełnie obcym, a w jego oczach czai się chłód, jakiego wcześniej nie było.

Enrico jest najpotężniejszym mężczyzną we Włoszech i diabłem w drogim garniturze. Jeżeli Olivia się do niego zbliży, tym razem może spłonąć.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Włoch” to romans, który liczy sobie prawie sześćset stron i ciągle coś się dzieje, więc bardzo cieszy mnie fakt, że nie ma tutaj nudy. Początek zaczyna się dość łagodnie, od spotkania tej dwójki, które od razu owocuje i da się wyczuć chemię pomiędzy bohaterami. Dopiero później przestaje być tak spokojnie, bo zaczyna się nieco mieszać. O co jednak chodzi, to oczywiście nie powiem.

Uważam, że jest to dobry romans, naprawdę przemyślany i fajnie się go czyta. Są momenty, które wywołują uśmiech na twarzy, bo autorka wplotła delikatną dawkę humoru. Jest na pewno pikantnie, bo pomiędzy Olivią a Enrico aż iskrzy i często mają problem, by oderwać od siebie ręce. Co do ich uczucia, rozpoczęło się podczas wakacji, gdy się poznali. Los im daje później drugą szansę i to co zrodziło się wtedy, wciąż w nich kiełkuje. Czasem ta relacja miała szybki obrót, ale to chyba ze względu na okoliczności, jakie tam panowały – nie chcę zdradzać zbyt wiele. Mieli swoje wzloty i upadki. Może nie będą moją ulubioną parą literacką, ale przyjemnie się na nich patrzyło.

Ta książka jest napisana z perspektywy nie tylko tej dwójki. Zdarzają się pewne ‘epizody’. No ale tylko tyle zdradzę w tej kwestii.

Mamy tu też trochę dialogów w języku włoskim, więc można nieco ‘ugryźć’ tego języka. Przyznam szczerze, że jednak końcówka nieco mnie rozczarowała, bo jak dla mnie, było za delikatnie i spokojnie to poprowadzone, a pole do manewru było dość spore. Mam też wrażenie, że niektóre elementy autorka mogłaby bardziej pociągnąć, a raczej – wyjaśnić. Na pewno była sytuacja, która skończyła się  w tej książce jedynie domysłami głównej bohaterki. I jeszcze jedna czy dwie także zostały tylko ‘rzucone’, a nie rozwinięte w żaden sposób, co ja osobiście wolałabym, aby jednak miało swoje zakończenie, nawet jeśli nie było to bardzo istotne dla fabuły i tego co działo się w życiu bohaterów. Autorka pozostawiła nas jedynie z własnymi domysłami tych wydarzeń.

 

Włoch” to historia, która nie jest skupiona wyłącznie na relacji dwójki bohaterów, ale również na tym, co ich otacza, co jest częścią ich życia. No nie mogę bardziej wam tego wyjaśnić, bo nie chcę zdradzić zbyt wiele. Sporo się tutaj dzieje, ciągle coś się kręci. Nie jest to powieść idealna, ma swoje wady, ale dobrze mi się ją czytało, choć efektu ‘wow’ nie wywołała i raczej na długo w mojej pamięci nie zostanie. Także myślę, że ta książka to jedna z tych, które trzeba przeczytać samemu i wyrobić sobie własną opinię.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem NieZwykłe.

04 lipca 2023

358. "Doktor Stanton" ~ T.L. Swan

Tytuł:  Doktor Stanton

Tytuł oryginału:Dr. Stanton + Dr. Stanton’s The Epiloque

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 09 lutego 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Ashley Tucker nigdy nie zapomni tamtej nocy, którą spędziła w klubie w Vegas. W końcu spotkała wtedy niesamowitego mężczyznę, który uratował ją przed natrętem, udając, że jest jej mężem. Para po kilku drinkach skonsumowała swoje „małżeństwo”.

Ale przecież Ashley nie jest dziewczyną, która sypia z przypadkowymi facetami. Tym razem jednak postanowiła się tym nie martwić. W końcu była w Vegas, a jej prawdziwe życie toczyło się w Nowym Jorku. Zresztą oboje od początku okłamywali siebie nawzajem: kim są, gdzie mieszkają, czym się zajmują.

Ashley nigdy nie przypuszczałaby, że ta noc nie pozostanie tylko wspomnieniem. Pięć lat później tamtej mężczyzna ponownie staną na jej drodze. Kłamał, kiedy mówił, że jest mechanikiem. Seksowny nieznajomy okazał się kardiologiem, a Ashley przez najbliższy rok będzie na stażu pod jego „opieką”.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Doktor Stanton” to niewątpliwie grubasek, bo liczy sobie prawie osiemset stron. Jednakże mamy tutaj dodatek w postaci „Epilogu”, nie ma się co więc dziwić, że jest to obszerna lektura. Nie ukrywam, że ilość tych stron nieco mnie przestraszyła i zastanawiałam się, co też autorka mogła wymyślić, że mamy tak długą historię. No i przede wszystkim: czy nie będzie tak zwanego ‘lania wody’?

Trochę mi się zeszło z lekturą tej książki, przyznaję. Miałam mieszane uczucia w trakcie czytania, bo niewątpliwie sporo się tam działo. Przed Cameronem i Ashley czekało trochę wyzwań i na pewno nie można powiedzieć, że ich historia jest nudna. Na pewno są małe elementy zaskoczenia i T.L. Swan wywołała tą powieścią sporo emocji we mnie, jako czytelniku. Od uśmiechu po ściśnięty żołądek i mocniej bijące serce. Szczerze? W pewnym momencie po prostu spodziewałam się tutaj wszystkiego.

Jednakże tak naprawdę „Doktor Stanton” to ponad 70% (według Legimi jest to dokładnie 77%), a reszta to już „Epilog”. Naprawdę sporo przeżywałam w tej historii. No i nie ukrywam, że Cameron na początku skradł moje serce totalnie, a potem miałam ochotę zdzielić go czymś przez głowę. Potrafił być dowcipny, zabawny, ale też pokazał się od strony totalnego dupka. Z kolei Ashley też mnie momentami irytowała, ale podziwiałam ją za to, jak silną i zdeterminowaną kobietą jest. Ostatecznie tych dwoje skradło moją sympatię i mimo huśtawki emocji, jakie we mnie wywołała, to lektura była bardzo dobra. Na pewno ma w sobie powielające się schematy, ale nie oszukujmy się: przy tylu romansach, jakie zostały już wydane, ciężko o to, by coś się nie powieliło. Jednak ma też w sobie z oryginalności, to trzeba przyznać.

Co do tej drugiej części, czyli „Epilog”. Uważam, że fajnie, że wydawnictwo zdecydowało się to połączyć w jedną powieść, bo jest to krótka kontynuacja historii Stantona i Ashley. Takie dopełnienie. Czasem po skończeniu jakiejś lektury mówię, że chciałabym dostać jeszcze trochę z życia bohaterów. Tak tutaj właśnie to dostałam.

 

Czy polecam? Jak najbardziej! Jest to dobry romans, przemyślany i wywołujący gamę emocji. Bohaterów raz się uwielbia, raz ma się ochotę im strzelić przez głowę. Zapewniam, że tutaj się dzieje i autorka wykonała kawał dobrej roboty, więc uważam, że jak najbardziej warto zapoznać się z historią Camerona i Ashley. Tych dwoje wkurzy, ale też rozbawi. No i jak już wspomniałam, mimo obszerności lektury, nie ma nudy i tego tak zwanego ‘lania wody’. Jeśli jeszcze nie jesteście po lekturze tej powieści, to warto to nadrobić!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

18 kwietnia 2023

350. "Pan Spencer" ~ T.L. Swan

Tytuł:Pan Spencer

Tytuł oryginału:Mr. Spencer

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 29 grudnia 2022

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Kiedy Charlotte zobaczyła na imprezie Spencera Jonesa, wiedziała, że wpadła w kłopoty. Był dokładnie takim facetem, o jakim marzyła: niesamowitym, seksownym, idealnym.

Jednak jej przyjaciółka szybko sprowadziła ją na ziemię, mówiąc, że to największy kobieciarz w Wielkiej Brytanii i możliwe, że w tym samym czasie spotyka się z dziesięcioma różnymi kobietami.

Nie mogło być gorzej. Pierwszy facet od lat, który naprawdę spodobał się Charlotte, musiał okazać się Casanovą.

Spencer zdawał sobie sprawę, że z jego pozycją, kasą i wyglądem może mieć każdą kobietę. I chętnie z tego korzystał. Kiedy zobaczył na imprezie Charlotte, wiedział, że będzie jego następnym łupem. Ale jego kumpel szybko ostudził te zapały, mówiąc, że tej dziewczyny od lat nikomu nie udało się zdobyć. Spencer jednak lubił wyzwania, a jedno właśnie się pojawiło.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Spencera mamy okazję poznać w pierwszej części serii „Mr” i naprawdę byłam ciekawa jego historii. Związki naprawdę go nie interesują i jest takim typowym playboyem, ale w „Pan Spencer” możemy go poznać od zupełnie innej strony, i szczerze? Ja przepadłam. To tak cudowny facet o wielkim sercu, który potrafi być rozwalająco szczery, przez co od razu go pokochałam. Nie grał w żadne gierki, głośno i otwarcie mówił o swoich zamiarach. Mogłabym tu napisać wiele na jego temat, ale zdecydowanie by to nie wystarczyło, bo po prostu musicie przeczytać tę książkę sami by się przekonać, jakim on jest mężczyzną.

Z kolei Charlotte to kobieta, która jest bardzo chroniona i można rzec, że trzyma się ją w złotej klatce. Jest miła, zdolna i ma marzenia, które pozostają marzeniami przez to, jak wygląda jej życie. Jednakże poznanie Spencera rozpala mały płomyk i możemy tu obserwować zmiany, jakie w niej zachodzą, jak rozkwita i zaczyna inaczej patrzeć na pewne sprawy.

Tych dwoje pochodzi z różnych światów i ich znajomość od samego początku spotyka się z przeciwnościami, ale uczucia rządzą się własnymi prawami i odnajdują drogę do siebie. Jak jednak to się potoczy? No cóż. Tego wam przecież zdradzić nie mogę, ale powiem jedno: łatwo nie będzie.

Pan Spencer” to historia z dawką humoru, bardzo dobrze napisana i wciągająca. Mamy tutaj sporą różnicę wieku (jak w przypadku pierwszego tomu), bo ponad dziesięć lat, ale nie dawało się tego odczuć. Główny bohater skradł moje serce wielokrotnie, natomiast Charlotte w pewnym momencie… no cóż. Troszkę jej zachowanie mnie zawiodło i zdenerwowało.

 

Jest to książka warta uwagi, która wywoła na waszych twarzach uśmiech – a przynajmniej mam taką nadzieję! Idylla bohaterów nie trwa wiecznie, autorka miesza tutaj, więc nie ma mowy o tym, by czytelnik się zanudził. Są zwroty akcji, ale bywa też pikantnie i uroczo. Jeśli jesteście fanami cegiełek, bo ta lektura liczy sobie ponad pięćset stron, to naprawdę polecam!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

28 lutego 2023

344. "Pan Masters" ~ T.L. Swan

Tytuł:Pan Masters

Tytuł oryginału:Mr. Masters

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 24 listopada 2022

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Julian Masters jest wpływowym i zamożnym mężczyzną, który szuka niani do opieki nad swoimi dziećmi. Brielle Johnston jest… kłamczuchą, która, aby otrzymać pracę, napisała w CV, że jest doświadczoną opiekunką. Tylko że myślała, że zostanie zatrudniona u pani, a nie u bardzo seksownego i dużo starszego od niej pana.

Kłamstwo Brielle szybko wychodzi na jaw, kiedy dziewczyna musi zmierzyć się z powierzonymi jej obowiązkami związanymi z opieką nad niesfornymi dziećmi. Jakby tego było mało, każdy kolejny dzień w pracy to katastrofa. Briellle przyłapuje szefa na robieniu czegoś bardzo prywatnego. Drugiego dnia on widzi ją w jego łazience w bardzo skąpej piżamie. Następne dni nie są dużo lepsze.

Jednak najgorsze jest to, że każde spojrzenie pana Mastersa budzi w Brielle uczucie, którego zdecydowanie nie powinna żywić do pracodawcy: czystą żądzę.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Uwielbiam twórczość T.L. Swan i bez wahania zdecydowałam się na przeczytanie kolejnej z jej książek. Nie ukrywam, że z czytaniem jej zeszło mi się zdecydowanie za długo, ale zapewniam was, że to nie była kwestia historii, a bardziej mojego życia prywatnego, ale to nie o tym tutaj przecież!

Brielle od razu skradła moje serce. To taka szalona, młoda dziewczyna, której wszędzie pełno i nie boi się być sobą. Nic więc dziwnego, że zdobywała sympatię każdego, kto ją tylko poznał. Z kolei tytułowy „Pan Masters” wydaje się być zamknięty w sobie, otoczony wieloma murami. Zdecydowanie tak jest, ma ku temu powody, ale kiedy zaczyna się otwierać… och, w tym mężczyźnie idzie się zakochać!

Nie mogę się pozbyć wrażenia podobieństw pomiędzy tą książką a „Eleanor & Grey” od Brittainy C.Cherry. Są stworzone na podobnym schemacie, ale na szczęście całość jako historia się od siebie różnią.

Autorka jak zawsze funduje nam tutaj dawkę humoru i na moich ustach niejednokrotnie pojawił się uśmiech, ale jednocześnie bałam się tego, co ma dla nas przygotowane, bo bohaterowie mają przed sobą niełatwą drogę i wiele rzeczy do przepracowania. Wiecie, miłość to czasem za mało. Jak wspomniałam, zeszło mi się z jej czytaniem długo, ale jak już wracałam do lektury to bywało tak, że miałam problem z oderwaniem się od niej, a to przecież dobrze świadczy!

Jedyne do czego mogę się przyczepić, to końcowe wydarzenia pomiędzy Brielle a Julianem. Jak dla mnie trochę zbyt szybko zostało to wyjaśnione. Chyba lepiej by było, gdyby autorka zdecydowała się tę kwestię bardziej rozbudować i pociągnąć, nawet dodając parę stron do tej historii. Po prostu mam wrażenie, że na koniec czegoś mi zabrało.

 

Jednakże z czystym sumieniem wam polecam tę historię. Mamy tu motyw nie tylko szef-pracownica, ale także pomiędzy bohaterami jest spora różnica wieku. Aczkolwiek nie tylko to ich różni, ale o tym mam nadzieję, że przekonacie się sami, gdy zapoznacie się z tą lekturą, bo moim zdaniem naprawdę warto!

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

28 grudnia 2022

333. "Zadufany szef" ~ T.L. Swan

Tytuł:Zadufany szef

Tytuł oryginału:The Casanova

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 15 września 2022

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Ulubionym hobby Kate Landon jest drażnienie jej szefa Elliota Milesa. Sam widok jego przystojnej twarzy powoduje u niej irytację. Mężczyzna jest typowym bogatym playboyem o beznadziejnej osobowości. Kate nie potrafi zrozumieć, dlaczego kobiety na niego lecą, nie widząc, jaki jest arogancki i zadufany w sobie.

W przeciwieństwie do Elliona Kate nie może pochwalić się równie bujnym życiem towarzyskim. Postanawia więc pod fałszywym nazwiskiem skorzystać z aplikacji randkowej i w ten sposób poznaje mężczyznę o imieniu Edgar. Gość kompletnie nie jest w jej typie. Różni ich niemal wszystko, łącznie z miejscem na świecie, gdzie mieszkają, ale nawiązuje się między nimi nić porozumienia. Nawet przyjaźń.

Nowy przyjaciel to niejedna zmiana w życiu kobiety. Coś dziwnego zaczyna dziać się z jej przełożonym. Coraz częściej przygląda się Kate i to wcale nie w sposób, w jaki powinien to robić szef. Pewnego dnia jego słowa ko0mplenie zwalają dziewczynę z nóg. Elliot twierdzi, że jej bezbronność jest urocza. Nagle okazuje się, że mężczyzna wie o niej coś, czego mu nigdy nie powiedziała.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Czy wierzycie w przeznaczenie? Elliot Miles wierzy. Ten mężczyzna wydaje się być dupkiem, a raczej: potrafi nim być. Po lepszym poznaniu jego postaci odkrywamy jednak, że w głębi duszy kryje się prawdziwy romantyk, który marzy o szczęśliwym zakończeniu niczym z bajki. Co było dość fajnym elementem tej historii, bo to raczej kobiety przejawiają takie marzenia, prawda?

Zadufany szef” to trzeci tom serii „Bracia Miles” i cieszę się, że mogłam wrócić do tego świata i do twórczości autorki, bo bardzo lubię jej pióro i sposób, w jaki opowiada o losach swoich bohaterów. Każdego stara się wykreować w inny sposób, każdą historię tworzy inaczej, co mi się naprawdę podoba, bo w ten sposób dostajemy coś ‘nowego’. Owszem, ta powieść jest oparta na znanych schematach, ale mimo to mi się podobała i bardzo szybko oraz przyjemnie mi się ją czytało. Mamy też tutaj małe zwroty akcji i mimo przewidywalności, niektórych czytelników zbieg wydarzeń może zaskoczyć. Ja trochę się spodziewałam, ale też miałam wątpliwości co do własnych przypuszczeń.

Ta lektura sprawiła, że na mojej twarzy uśmiech sam się pojawiał, ale też w niektórych momentach serducho mocniej mi zabiło. Dobrze się bawiłam przy tej książce, choć chyba nie stanie się moją ulubioną z serii, aczkolwiek była naprawdę dobra i super spędziłam przy niej czas! No i mamy tutaj motyw hate-love, a ta granica pomiędzy jednym a drugim nie zaciera się szybko. Autorka powoli ją zaciera, a bohaterowie w odpowiednim tempie się poznają i budują swoją relację.

 

Naprawdę wam polecam. Jeśli nie czytaliście poprzednich tomów, to koniecznie nadróbcie! Wprawdzie nie ma tu dużych spojlerów, ale pojawiają się bohaterzy z poprzednich części, więc może warto byłoby zapoznać się tutaj chronologicznie. Aczkolwiek nie jest to konieczne, jeśli nie chcecie. Ja tymczasem czekam już na historię ostatniego z braci i mam nadzieję, że pojawi się szybko!

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

08 sierpnia 2022

316. "Znienawidzony rywal" ~ T.L. Swan

Tytuł:Znienawidzony rywal

Tytuł oryginału:The Takeover

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 09 czerwca 2022

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Firma Claire Anderson ma poważne kłopoty finansowe, jednak kobieta nie chce dopuścić do siebie myśli, że większe przedsiębiorstwo mogłoby przejąć jej biznes.

Ta firma wiele dla niej znaczy. To „dziecko” jej zmarłego męża, jego marzenie i jej wspomnienia związane z ukochanym. Claire nie może pozwolić na jej przejęcie.

Dlatego kiedy dzwoni Tristan Miles i prosi o spotkanie, Claire wie, że mężczyzna jest jednym z wielu sępów żerujących na jej nieszczęściu. Ostatecznie, choć niechętnie, zgadza się z nim spotkać. Na miejscu okazuje się, że Tristan jest niebywale seksowny, władczy, nieziemski, ale… dla niej to nic nie znaczy.

Tristan i Claire ponownie mają ze sobą styczność na konferencji, na której mężczyzna jest prelegentem. Zapamiętała go jako nadętego, aroganckiego i niestety gorącego… buca. I nadal podtrzymuje swoją opinię o nim. Tylko dlaczego, kiedy na nią patrzy, przechodzą ją dreszcze?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Claire i Tristan. Oboje nie mają łatwo. Ona została sama z trójką dzieci i straciła męża, którego szczerze kochała. On chce ją zdobyć, lecz ona jest nieugięta.

Znienawidzony rywal” to bardzo fajny romans, o którym sporo słyszałam, zanim jeszcze po niego sięgnęłam. Autorka funduje nam tutaj dawkę humoru, ale też w pewnym momencie czytałam ze ściśniętym gardłem i mocniej bijącym sercem. Claire to kobieta silna, która radzi sobie najlepiej jak może, a nie oszukujmy się, łatwo nie ma. Utrzymywanie firmy i wychowywanie samotnie trójki chłopców, którzy stracili ojca, to nie jest łatwe zadanie. Polubiłam jej postać, choć w pewnym momencie – nie ukrywam – zachowała się dla mnie… łagodnie mówiąc, nieodpowiednio. Ale my tu nie o tym! Tristan z kolei okazał się przyjemnym zaskoczeniem i totalnie skradł mi serce. Nie powiem jednak o co chodzi, by wam nie zdradzić przyjemności z czytania.

T.L. Swan stworzyła naprawdę fajną historię, którą czytało się przyjemnie, ale też wywoływała emocje. Mamy tutaj kobietę starszą od mężczyzny, może i niewiele, ale jednak – co często się w tego typu książkach nie zdarza. Mamy tu motyw hate-love, choć raczej jednostronny, bo uczucia Tristana to na pewno nie jest nienawiść czy niechęć. Bynajmniej. I choć na pierwszy rzut oka tych dwoje kompletnie do siebie nie pasuje, bo pochodzą z różnych światów i nic ich nie łączy, to tak naprawdę stworzyli świetną parę i nieźle się bawiłam w ich towarzystwie.

Jeżeli miałabym wybierać pomiędzy tomem pierwszym a drugim to chyba nie jestem w stanie wybrać faworyta. Obie powieści mi się podobały, każda jest inna – co jest jak najbardziej na plus. Kolejny Miles skradł mi serce!

 

Znienawidzony rywal” to romans naprawdę dobry, dobrze przemyślany i tak samo napisany. Naprawdę warto zapoznać się z tą powieścią, więc tak – jak najbardziej wam polecam! Nie pogniewałabym się nawet, jakby ta książka miała jeszcze z jeden dodatkowy rozdział, albo dwa. A ja tymczasem czekam na kolejną część, o kolejnym z braci Miles!

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

01 czerwca 2022

309. "Nieznajomy z samolotu" ~ T.L. Swan

Tytuł:Nieznajomy z samolotu

Tytuł oryginału:The Stopover

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 06 kwietnia 2022

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Kiedy kobieta czeka na odprawę, jakiś pijany facet próbuje zniszczyć jej bagaż. Na szczęście obsługa lotniska jako rekompensatę proponuje dziewczynie lot w pierwszej klasie.

Emily myśli, że w końcu będzie mogła odpocząć. Niestety dostaje miejsce obok mężczyzny, który wygląda rewelacyjnie i wprawia ją tym w zakłopotanie. Bo cóż, Emily nie czuje się na tyle atrakcyjna, żeby siedzieć przy takim ciachu.

Tymczasem okazuje się, że seksowny nieznajomy jest nią zainteresowany i wspólna podróż zamienia się w jeden wielki flirt. Do tego z powodu złej pogody pasażerowie muszą spędzić jeden dzień w Bostonie, zanim znowu wyruszą do Nowego Jorku.

Tej nocy Emily nigdy nie zapomni.

Mija dwanaście miesięcy. Dwanaście miesięcy bez kontaktu z nieznajomym z samolotu. Emily sądzi, że tamte chwile będą tylko wspomnieniem. Jednak kiedy zaczyna nową pracę i poznaje swojego szefa, już wie, że się myliła.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Po przeczytaniu opisu stwierdziłam, że ta książka musi trafić w moje ręce. Zanim jednak się za nią wzięłam, słyszałam o niej dobre opinie, co tylko podsycało moje zainteresowanie. No i w końcu mogłam się za nią zabrać, choć nad czym ubolewam, to nad tym, że nie miałam wystarczająco dużo czasu w ostatnim okresie i 'pokonanie' pierwszej połowy tej lektury zajęło mi zbyt dużo czasu. Za to druga... Cóż. Poszła bardzo szybko.

Nieznajomy z samolotu” to naprawdę dobra książka, która od pierwszych stron wywoływała mój uśmiech, bo humoru tu nie brakuje, zapewniam. Jameson i Emily to ciekawy duet, który zapewnia rozrywkę czytelnikowi. Z tą parą nie idzie się nudzić. Naturalnie prócz wesołych momentów były też te... Poważniejsze. Bohaterowie mają swoje problemy, z którymi muszą się zmierzyć i które mogą stanąć na drodze do ich wspólnego szczęścia.

Nic jednak więcej nie zdradzę!

Autorka wymyśliła naprawdę fajną historię, która ma w sobie elementy jakich nie spotkałam do tej pory w romansach - a mam ich za sobą całkiem sporo. Wykreowała też ciekawe postaci, charakterne. Panna Foster to pyskata dziewczyna, ale prosta kobieta, która wie czego chce. I nie boi się postawić Jamesonowi. Ten z kolei bywał surowym dyrektorem generalnym, ale także słodkim i czarującym mężczyzną, który skradł serce nie tylko panny Foster, ale też zapewne niejednej czytelniczki.

Prawie wszystko w tej książce mi się podobało. Styl autorki był prosty, przyjemnie się brnęło przez tekst. Akcji nie zabrakło, więc nie było nudy, a co do relacji między bohaterami, to mimo wszystko było zachowane odpowiednie tempo. Jedyne do czego się przyczepie i o czym muszę wspomnieć... T.L. Swan w ten romans wpłata pewną zagadkę, co dodaje tego 'czegoś', ale w moim odczuciu zakończenie tej sprawy mogłoby zostać pociągnięte i bardziej rozwinięte. Poza tym? Do niczego więcej się nie przyczepię!

 

Oczywiście wam tę książkę polecam i to z całego serca. Ja już nie mogę się doczekać kolejnego tomu, o kolejnym z braci i na pewno sięgnę po wszystkie pozostałe. Mam nadzieję, że wam też się spodoba, jeśli zdecydujecie się przeczytać tę historię, bo moim zdaniem naprawdę warto.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.