Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura Erotyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura Erotyczna. Pokaż wszystkie posty

19 maja 2024

384. Przedpremierowo: "Kincaid" ~ Laurelin Paige

Tytuł:Kincaid

Tytuł oryginału:Kincaid

Autor: Laurelin Paige

Data wydania: 22 maja 2024

Wydawnictwo: Papierowe Serca

 

Donovan Kincaid dominuje w każdym pomieszczeniu, do którego wchodzi. Nie boi się kłamać, aby dostać to, czego pragnie. On i Sabrina są małżeństwem od dwóch lat, oboje skrywają jednak przed sobą niebezpieczne sekrety. Donovan po raz pierwszy w życiu czuje, że traci kontrolę. Jego nadopiekuńczość i perwersyjna pasja nie osłabły z czasem, a wręcz się nasiliły. Kiedy mężczyzna widzi, jak żona się od niego oddala, próbuje za wszelką cenę dotrzeć do sedna sprawy.

Przeszłość i teraźniejszość Donovana Kincaida się zderzą i ta kolizja może zniszczyć przyszłość jego i Sabriny. Niegdyś uratował swoją ukochaną, ale teraz sytuacja się odwróciła i to ona jest jedyną osobą, do której może się zwrócić. Czy uda im się wspólnie zmierzyć ze wszystkimi wyzwaniami, aby po raz kolejny przeżyć swoje szczęśliwe zakończenie?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Jak tylko się dowiedziałam, że wychodzi ta książka to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie ukrywam, że historia Donovana i Sabriny może nie wpasować się w wasz gust, bo ta para jest dość… wyjątkowa, bym powiedziała. Aczkolwiek „Kincaid” to dość spokojna część, w porównaniu do poprzednich, ale mnie wciągnęła i bardzo szybko ją przeczytałam – biorąc pod uwagę, że ostatnio mam jakiś zastój czytelniczy.

Przyjemne było to, że mogłam zapoznać się z tą częścią jeszcze przed jej premierą, za co jestem wdzięczna wydawnictwu, że otrzymałam taką możliwość.

Kincaid” to zdecydowanie lektura dla tych, którzy są już zapoznani z losami Sabriny i Donovana. Ten tom jest uzupełnieniem ich historii i nie dzieje się nic spektakularnego czy wbijającego w fotel, ale ta dwójka musi zmierzyć się z nowymi sprawami. Nie zawsze jest łatwo i przed nimi pewne wyzwania, które położą cień na ich małżeństwo i to, co udało im się zbudować do tej pory. A to, jaki Donovan jest, w tym przypadku może nie być pomocne i dla niego samego z kolei trudne, bo potrzebuje wszystko kontrolować, a tym razem kontrola wymyka mu się z rąk.

Czytało mi się szybko i przyjemnie, choć bez żadnych wstrząsów. Lubię pióro autorki, jest naprawdę lekkie i proste. No i co trzeba zauważyć, potrafi tworzyć różne powieści, nadając bohaterom innego charakteru, nadając historii innego kształtu.

 

Jeżeli czytaliście poprzednie tomy, to „Kincaid” myślę, że będzie dla was odpowiednią lekturą, choć już nie tak perwersyjną. Zresztą, najlepiej będzie jeśli przeczytacie i przekonacie się sami.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Papierowe Serca.

20 marca 2024

380. "Jet" ~ Jay Crownover

Tytuł:Jet

Tytuł oryginału:Jet

Autor: Jay Crownover

Data wydania: 18 stycznia 2024

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Jet Keller był rockandrollowym synonimem bad boya. Kiedy wchodził na scenę, Ayden nie potrafiła oderwać od niego wzroku. Gdy przychodził do baru z całą ekipą, jej rozum odmawiał posłuszeństwa. Widziała go wszędzie, nawet tam, gdzie go nie było.

Jednak Ayden już raz sparzyła się w relacji z chłopakiem pokroju Jeta: nieobliczalnym i zbuntowanym. Wiedziała, że tym razem nie ulegnie pokusie.

Tym bardziej że Jet robił wszystko, żeby ją do siebie zniechęcić. Tabuny dziewczyn, które przewijały się przez jego łóżko, na pewno nie wydawały jej się zaproszeniem. A jednak wciąż był w jej głowie, wciąż niepokoił jej myśli. Wiedziała, że musi o nim zapomnieć, zanim nadejdzie ten dzień, kiedy po prostu nie zdoła się oprzeć.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Jet” jest drugą częścią serii „Naznaczeni mężczyźni” i opowiada losy innych bohaterów, ale te książki ze sobą są powiązane poprzez przyjaźnie. Czy unikniecie spojlerów jeśli zdecydowalibyście się na czytanie w ‘złej’ kolejności? Na pewno dużych tak, ale jednak zachowałabym chronologię.

Ayden i Jet są współlokatorami i mają ze sobą dobre relacje, ale nie da się ukryć, że między nimi jest chemia i przyciąganie, które czują oboje. Jednak Ayden spotyka się z chłopakami, którzy są przeciwieństwem Jeta: ułożonymi, z zaplanowaną i stabilną przyszłością, w wełnianej kamizelce. Z kolei Jet to typ niegrzecznego chłopca, który gra w kapeli, ma tatuaże i piercing. Jednakże tego, co się pomiędzy nimi dzieje, nie da się ciągle ignorować.

Rozwój ich relacji w coś więcej niż tylko współlokatorzy, nie dzieje się wcale szybko. Autorka buduje to wszystko powoli, podsyca napięcie pomiędzy nimi i sprawia, że dzieje się to w sposób naturalny. Ale nie ma co oczekiwać, że pomiędzy tym dwojgiem będzie spokojnie. Oj nie. Zarówno Ayden jak i Jet mają swoje bagaże emocjonalne, problemy i pewne tajemnice. Co więcej, akcja nie kręci się tylko wokół relacji tych dwoje. Są sprawy do rozwiązania. Jak się okazuje, przeszłość nie zawsze można zostawić za sobą, tak jak byśmy tego chcieli.

Czytając tę część i spotykając bohaterów z pierwszego tomu zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nie bardzo pamiętam, o czym on był. I wiem też, że „Jet” nie zapadnie mi na zbyt długo w pamięć, nie będzie w mojej top dziesiątce. Jest to dobra książka, dobrze napisana, ale po prostu nie dla mnie. Nie potrafiłam się w nią wciągnąć, zainteresować. Czytało się ją płynnie, ale nie poczułam tego ‘czegoś’.

 

Mimo wszystko wam polecam sprawdzić i przekonać się na własnej skórze czy jest to lektura dla was, zwłaszcza jeśli lubicie niegrzecznych rockandrollowców i z pozoru grzeczne dziewczynki. Dzieje się tu sporo, nie ma co mówić o nudzie, a autorka też nie zapchała nas tutaj erotycznymi scenami – mimo, że się pojawiają, ale w takiej rozsądnej ilości i napisane z uczuciem. Bywa więc niegrzecznie, ale też zabawnie. Spróbujcie i po prostu przekonajcie się sami czy „Jet” to historia, która was wciągnie i zapadnie w pamięć. Tak może się stać – nie mówię, że nie.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

15 lutego 2024

378. "Naznaczeni zwycięstwem" ~ Cora Reilly

Tytuł:Naznaczeni zwycięstwem

Tytuł oryginału:By Fate I Conquer

Autor: Cora Reilly

Data wydania: 26 października 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Okrutny i zimny Amo Vitiello, syn Luki i Arii, przyszły capo Familigii, dla jednej osoby jest kimś zupełnie innym. Patrzy na nią z miłością i pragnieniem, którego nikt nie jest w stanie zaspokoić. Nikt poza nią.

Greta Falcone to księżniczka rodziny mafijnej z Las Vegas. Kocha swoją rodzinę i zwierzęta. Nie potrzebuje w swoim życiu kogoś takiego jak Amo. Kogoś, kogo serce jest zimne jak lód. Jednak to serce bije dla niej i ona o tym wie.

Zakazany związek. Dwójka młodych ludzi rozdartych między lojalnością wobec własnych rodzin a pragnieniem i pożądaniem. Czy zaryzykują wszystko dla uczucia mogącego ich zniszczyć? Uczucia, które jest problemem, a nie błogosławieństwem?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Przeczytałam tę książkę w trzy wieczory. Z czego drugą połowę pochłonęłam za jednym zamachem, bo nie mogłam – i nie chciałam – przestać czytać. Musiałam poznać zakończenie tej historii, która od samego początku jest skazana na porażkę – i to z niejednej przyczyny. Naprawdę. Tam nie ma ani jednego powodu, który mógłby świadczyć o tym, że tym dwojgu mogłoby się udać być razem. Oczywiście ja wam nie zdradzę, dlaczego uczucie Amo i Grety jest zakazane, a nawet bardzo zakazane, musicie o tym przekonać się po prostu sami.

Uważam, że „Naznaczeni zwycięstwem” to najlepsza książka z serii „Grzechy ojców” i ogólnie jedna z lepszych historii, jakie napisała Cora. Bardzo się tutaj dużo dzieje, już od pierwszych stron, ale nie jest to wszystko chaotyczne i bez problemu czytelnik nadąża za biegiem wydarzeń. Mamy do czynienia z motywem zakazanej miłości, aż do cna, że tak powiem. Nie zabraknie tu brutalności i przelewu krwi, ale również pikantnych scen. To co połączyło Amo i Gretę jest wyjątkowe i silne. Jednakże autorka nie daje nam zapomnieć z jakich światów bohaterowie pochodzą i świata mafii mamy tu sporo – co mnie bardzo cieszy! Jak się okazało w trakcie czytania, stęskniłam się za tym klimatem i cieszę się, że Cora nie postanowiła się tu skupić bardziej na tej romantycznej części, a w sumie podzieliła to na równo.

Bałam się trochę, że może być nudno, bo lektura liczy sobie około pięciuset stron, ale nic bardziej mylnego. Czasu na nudę tu absolutnie nie ma, ale niepotrzebnego rozwlekania także.

 

Czy polecam?

No oczywiście, że tak! Ta książka mnie zaciekawiła, a także wciągnęła i jak już wspomniałam, ciężko było się od niej oderwać. Trzyma w napięciu i zwrotów akcji nie zabraknie. No i powiem wam jedno: na sytuację Amo i Grety nie ma idealnego rozwiązania. Nie oczekujcie, że wszystko nagle stanie się proste i jasne. Tych dwoje musi przejść długą i niełatwą drogę. A co z tego wyniknie? No cóż.

Sami się przekonajcie!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

22 stycznia 2024

375. "Brutalne obietnice" ~ J.T. Geissinger

Tytuł:Brutalne obietnice

Tytuł oryginału:Brutal Vows

Autor: J.T. Geissinger

Data wydania: 24 sierpnia 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Reyna Caruso to włoska księżniczka mafijna, której bratanica musi wyjść za mąż za irlandzkiego gangstera, mężczyznę o pseudonimie Spider. Ten związek ma połączyć dwie potężne rodziny mafiosów. Jednak kobieta zrobi wszystko, żeby niewinna Lili nie cierpiała tak, jak ona.

Nie obchodzą ją powody, dla których to małżeństwo ma zostać zawarte, i jakie wpływy oraz tereny zyska jej brat. Jeżeli będzie trzeba, Reyna pójdzie na wojnę, żeby zapobiec temu układowi.

Sprawy na pewno nie ułatwia fakt, że narzeczony Lili to najseksowniejszy facet, jakiego Reyna widziała. Dobrze, że tak bardzo go nienawidzi, bo jej ciało i umysł mogłyby ją zdradzić.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Ta powieść ma w sobie motyw hate-love, ale uwaga: jednostronny. Reyna nienawidzi Spidera, za to on… cóż. Jego fascynuje jej wrogie nastawienie i nie ma wątpliwości, że bardzo lubi kobietę drażnić. Jednak nie tylko te uczucia się tutaj pojawiają. Napięcie seksualne również. I to już z czasem jest akurat obustronne. Niestety, jest to kompletnie zakazane, bo przecież Spider ma poślubić bratanicę Reyny!

Autorka wykreowała postać Caruso na silną kobietę, która przeszła przez piekło i jest gotowa zrobić to znowu, jeśli będzie trzeba. Nie da się jej złamać i niejeden facet się jej boi. Jest seksowna, ale też zadziorna i potrafi o siebie zadbać – co niejednokrotnie udowodniła. J.T. Geissinger w tej serii stawia na mocne, charakterne kobiety, ale Reyna powala je wszystkie na głowę i naprawdę nie dało się jej nie lubić. I podziwiać. A jednak potrzebowała w swoim życiu kogoś takiego, jak Spider. Spokojnie. Nic więcej nie zdradzę! Ale nie tylko kobieta dźwiga na barkach ciężar życiowych doświadczeń, bo groźny i przystojny gangster również. Jego mieliśmy okazję poznać w poprzednich częściach, ale tutaj odkrywamy kolejne elementy jego historii i naprawdę, naprawdę uwielbiam tego faceta. Mimo swojej profesji, potrafi się zatroszczyć o tych, na których mu zależy i jest to mężczyzna honorowy.

Czytało mi się świetnie tą część. Była akcja, była dawka humoru i napięcie pomiędzy bohaterami, które momentami iskrzyło. Działo się tutaj, oj działo. Chociaż mało jeśli chodzi o ten mafijny świat, a bardziej autorka skupiła się na relacji tych dwoje i jak dla mnie fajnie to wszystko rozwinęła oraz poprowadziła. Nic nie działo się za szybko, wszystko było przemyślane i dobrze napisane.

 

Czy wam polecam?

Oczywiście! Nie tylko „Brutalne obietnice”, ale również całą serię „Królowe i potwory”. I zachowałabym jednak czytanie w odpowiedniej kolejności, bo małe spojlery tutaj się pojawiają. Ten tom jest spokojniejszy niż poprzednie, za to przygotujcie się na pikantne sceny.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

15 grudnia 2023

372. "Nie pozdrawiam, Ethan" ~ Whitney G.

Tytuł:Nie pozdrawiam, Ethan

Tytuł oryginału:Forget You, Ethan | Forget You, Rachel

Autor: Whitney G.

Data wydania: 17 maja 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Kiedy Rachel Dawson wprowadziła się do domu obok, siedemnastoletni Ethan Wyatt pomyślał, że będzie tak samo nudna, jak inne dziewczyny z sąsiedztwa. Być może udałoby im się jednak zaprzyjaźnić, gdyby nie to, że chwilę po tym, jak się poznali, Etha, obraził Rachel. To oznaczało jedno: wojnę!

Przez kolejne lata spierali się i donosili na siebie nawzajem. Jednocześnie towarzyszyli sobie podczas ważnych życiowych wydarzeń. Wymieniali złośliwe listy i maile, zawsze zainteresowani tym, co porabia ich arcywróg.

Kiedy podczas ostatniego roku college’u Rachel pojawia się na progu mieszkania Ethana, okazuje się, że życie z wrogiem jeszcze nigdy nie było tak kuszące. A pewnego dnia jeden pocałunek zmienia wszystko…

Źródło opisu: okładka książki.

 

Bardzo lubię pióro Whitney G. i z przyjemnością sięgnęłam po kolejną jej powieść. W tej lekturze mamy do czynienia z motywem hate-love i to dość silnym, bo nienawiść głównych bohaterów rozpoczęła się w momencie, gdy oboje mieli po siedem lat. Jednakże mimo tych negatywnych emocji między nimi, znają się od podszewki, wiedzą o sobie wszystko i… było jeszcze nieco więcej, ale tego wam nie zdradzę, bo to odkryjecie dopiero w trakcie czytania tej historii, dlatego też nie chcę tutaj niczego spolejlerować.

Nie zabrakło tutaj dawki humoru, uśmiech sam wypływał na twarz. Lekkość pióra Whitney G. powodowała, że lekturę czytało się przyjemnie oraz szybko, no i przede wszystkim ta historia potrafiła wciągnąć. Mamy perspektywę zarówno Rachel, jak i Ethana, dzięki czemu możemy się więcej dowiedzieć. Zwłaszcza, że są rozdziały opisujące przeszłość bohaterów, co pozwala nam na lepsze poznanie ich historii i powodów, dla których ich uczucia są, jakie są.

Ethan to przystojny, pewny siebie mężczyzna, bo już na pewno chłopcem nie jest. Bywał złośliwy wobec Rachel, ale miał też swoje dobre strony i powiem wam szczerze, że skradł mi serce. Tych dwoje stworzyło – mimo nienawiści – świetny duet no i pasowali do siebie idealnie. Tylko po prostu sami jeszcze o tym nie wiedzieli.

Podobało mi się, jak relacja Ethana i Rachel została poprowadzona. Nic nie działo się za szybko ani na siłę. Bohaterowie już się znali, więc na starcie pewne etapy przeskoczyli. Co do samej historii – bardzo mi się podobała, a zwłaszcza motyw pisania listów.

 

Czy wam  polecam? Jak najbardziej! I śmiało możecie przeczytać bez znajomości poprzedniej części serii, czyli „Twój Carter”. Jest mała wzmianka, ale historie nie są ze sobą powiązane i nic sobie nie zaspojlerujecie.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Niegrzeczne Książki.

07 grudnia 2023

371. "Skomplikowana miłość" ~ T.L. Swan

Tytuł:Skomplikowana miłość

Tytuł oryginału:Our Way

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 11 maja 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Nathan Mercer i Eliza Bennet poznali się pierwszego dnia w nowej pracy. Oboje byli nowy nie tylko w biurze, ale i w mieście. To wszystko spowodowało, że szybko zrobiła się między nimi przyjaźń.

Nathan jest dla Elizy bratnią duszą. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, święta, a mężczyzna sypia w jej domu częściej niż we własnym.

Jednak Nathan nigdy nie będzie dla Elizy kimś więcej niż najlepszym przyjacielem, ponieważ jest homoseksualistą.

A przynajmniej tak myśli. I on, i Eliza. Kobieta dawno pogodziła się, że bycie z miłością jej życia nie jest jej przeznaczone.

Lecz ostatnio coś się zmieniło. Nathan patrzy na nią inaczej niż wcześniej i stał się zazdrosny…

A może to wszystko tylko się Elizie wydaje?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Nigdy nie czytałam książki, w której jedno z głównych bohaterów jest homoseksualistą, więc od razu wiedziałam, że „Skomplikowana miłość” będzie czymś oryginalnym. Nie ukrywam, że sam opis i zamysł na tę historię wzbudził moją ciekawość. Byłam bardzo ciekawa tego, jak autorka to wszystko wymyśliła i jak to się tu potoczy.

Nathan i Eliza znają się od dziesięciu lat, sypiają w jednym łóżku, a więc można by powiedzieć, że znają się jak łyse konie. No niestety, po dekadzie znajomości odkrywają, że są rzeczy, o których nie wiedzą nie tylko o sobie nawzajem, ale również o sobie samych. Jako przyjaciele funkcjonują jak zgrana maszyna, dobrze naoliwiona. Są małe spory, ale ta dwójka nie może bez siebie długo wytrzymać. Czy w momencie, gdy na stopie emocjonalnej coś zacznie się zmieniać, nadal będą tak dobrze dopasowani?

Tego wam nie zdradzę.

Mamy tutaj do czynienia z motywem od przyjaźni do miłości i ta granica zacierana jest stopniowo, co bardzo mi się podobało. Nie tylko czytelnik ma czas na rozstrzygnięcie tego, ale przede wszystkim sami główni bohaterowie. Na szczęście autorka zdecydowała się na perspektywę zarówno Nathana, jak i Elizy, dzięki czemu mamy lepsze spojrzenie na ich emocje czy punkt widzenia.

W tej historii, jak zawsze w przypadku powieści T.L. Swan, które są mi bardzo dobrze znane, nie zabrakło dawki humoru. Choć nie była tak duża, jak w przypadku innych jej książek, bo relacja głównych bohaterów momentami była bardzo… burzliwa. Musieli nauczyć się funkcjonować z nowymi uczuciami, w nowej rzeczywistości. Niby dorośli, a jednak czasem miałam wrażenie, że trzeba nimi potrząsnąć. Nathan bywał bardzo zaborczy i zazdrosny, z kolei Eliza… no cóż. Nie zawsze pochwalałam jej postępowania, ale nie będę zdradzała o co chodzi.

 

Jeśli lubicie romanse, w których sporo się dzieje i są sceny pełne pasji i pikanterii, a które są też oryginalne, to myślę, że „Skomplikowana miłość” może wam się spodobać. Ze swojej strony wam ją jak najbardziej polecam.

Co jeszcze muszę zauważyć na koniec i co mi się bardzo podobało to fakt, że autorka łączy ze sobą swoje powieści. Absolutnie nie dostaniecie tu żadnego spojleru. Te łączenia są ‘delikatne’, jeśli można tak to ująć.

Także jeśli się zdecydujecie, to miłego czytania! I mam nadzieję, że historia przypadnie wam do gustu.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

19 listopada 2023

370. "Letnia propozycja" ~ Vi Keeland

Tytuł:Letnia propozycja

Tytuł oryginału:The Summer Proposal

Autor: Vi Keeland

Data wydania: 31 maja 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

To była najbardziej szalona randka w ciemno w życiu Georgii. Jej partner okazał się ideałem – przystojny, seksowny, czarujący. W dodatku naprawdę dobrze im się rozmawiało. Do czasu, aż pojawił się mężczyzna, z którym Georgia była rzeczywiście umówiona, a Max wyszedł na oszusta, gotowego zrobić wszystko, żeby spędzić choć kilka minut z kobietą, której sam widok go oczarował. Mimo niecodziennego początku znajomości Georgia przyjęła zaproszenie Maxa na mecz hokejowy. Nie wiedziała, że kiedy ona zasiądzie na trybunach, by obserwować rozgrywkę, Max będzie największą gwiazdą wieczoru.

Właśnie takiego mężczyzny Georgia potrzebowała. Zabawny, pociągający, odważny, a co najważniejsze – pozostanie w pobliżu tylko przez kilka miesięcy, ponieważ podpisał kontrakt z nowym zespołem w Los Angeles. Max zaproponował Georgii pewien układ – spędzą razem lato, świetnie się bawiąc i nie myśląc o przyszłości. Skoro ich związek niedługo się zakończy, sprawy nie przyjmą zbyt poważnego obrotu… Prawda?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Miłość obwarowana warunkami nie może być trwała. Prawdziwe uczucie zawsze istnieje „pomimo” lub „na przekór”, a nie „gdyby tylko”.

 

Uwielbiam książki Vi Keeland i tak teraz sobie myślę, że chyba wszystkie recenzje zaczynam od tego zdania, ale cóż, taka jest prawda. Jej powieści zawsze są dla mnie takim pewniakiem. Po prostu wiem, że spodoba mi się to, co autorka wymyśliła. Tym razem jednak nieco odbiła od tego, do czego przyzwyczaiła swoich czytelników. Mianowicie nie mamy do czynienia z romansem biurowym, co było przyjemną odmianą i Vi jak zawsze napisała świetną historię.

Spotkanie Georgii i Maxa zaczyna się dość niespodziewanie. Od randki, na której dochodzi do małego oszustwa. Ale któż by nie wybaczył temu przystojniakowi, widząc jego dołeczki? Dodatkowo mężczyzna był czarujący i mimo jednego incydentu, szczery w swych uczuciach czy zamiarach. Natomiast Georgia to seksowna kobieta sukcesu, która uwielbia nadmiernie analizować, ale jest też pewna siebie.

Mamy tutaj motyw letniego romansu z terminem ważności, co jest obojgu na rękę z pewnych prywatnych przyczyn. Relacja rozwija się stopniowo, jednakże chemia między tym dwojgiem jest wyczuwalna praktycznie od razu i widać, że ich do siebie ciągnie.

Vi stworzyła romans naprawdę ciekawy i oryginalny w swej twórczości. Jest to zabawna historia, lekka, ale jednocześnie został jak zawsze wpleciony pewien ważniejszy wątek, co dodało tej powieści ważniejszego charakteru. Jest tajemnica, którą nie od razu poznajemy i to wzbudza w czytelniku ciekawość. A także sama relacja głównych bohaterów, która od samego początku jest nieco skomplikowana – oczywiście nie zdradzę o co chodzi.

 

Jeśli szukacie czegoś luźniejszego, zabawnego, z nutką pikanterii, ale też z ważniejszym wątkiem i przesłanką, jaka za nim idzie, to zdecydowanie wam polecam. No i jest to romans z motywem sportowym, a wiem, że jest wielu jego fanów. Mam nadzieję, że jak zapoznacie się z tą historią, to nie pożałujecie!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Niegrzeczne Książki.

11 listopada 2023

369. "Bezwzględne serca" ~ J.T. Geissinger

Tytuł:Bezwzględne serca

Tytuł oryginału:Savage Hearts

Autor: J.T. Geissinger

Data wydania: 04 maja 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Malek Antonov to mit, żywa legenda, duch. Ten zabójca na usługach Bratwy budzi taki strach, że wielu boi się nawet wymawiać jego imię. Kiedy mężczyzna obierze sobie kogoś za cel, jego dni są już policzone.

Tym razem jednak dla Maleka sprawa jest natury osobistej. Szuka człowieka odpowiedzialnego za śmierć brata. Zaczyna od kobiety, jego zdaniem, związanej z człowiekiem, którego chce zniszczyć.

Jednak to nieprawda. Riley Rose nie jest osobą, za którą miał ją Malek. Ale to nie szkodzi, on i tak postanawia ją zatrzymać. Kobieta ma być zadośćuczynieniem za to, co Malek stracił. Jedyną szansą, jaką Riley widzi dla siebie, jest zaprzyjaźnienie się z potworem.

Jednak przyjaźń to nie jest to, czego potwór od niej pragnie.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Seria „Królowe i potwory” z każdym kolejnym tomem coraz bardziej mi się podoba. Autorka w nowych częściach nie tylko daje nam historie nowych bohaterów, ale kontynuuje całokształt. Dlatego też zdecydowanie trzeba tu czytać chronologicznie. Nie tylko po to, by uniknąć spojlerów, ale by wiedzieć o co chodzi i dlaczego pewne rzeczy mają miejsce.

Riley to szara myszka. Z charakteru jednak jest bardzo podobna do swojej siostry Sloanne, głównej bohaterki „Bezwzględne pragnienia”. Słyszy to często, ale to porównanie zdecydowanie jej się nie podoba. Jednakże wraz z rozwijającymi wydarzeniami możemy zaobserwować, jak ta kobieta się rozwija: nabiera odwagi i pewności siebie. Malek z kolei jest tajemniczą postacią, ale z czasem odkrywamy jego osobowość i to, co go ukształtowało na taką osobę, jaką jest teraz.

Bezwzględne serca” to historia zabawna, która wywołała mój uśmiech niejednokrotnie. Dużo się dzieje praktycznie od pierwszych stron i czytelnik nie ma czasu na nudę. Nie wszystko da się przewidzieć, więc jest ta niepewność tego, co będzie dalej. Bardzo dobrze napisana i co najważniejsze widać, że J.T. Geissinger miała wszystko przemyślane zawczasu. Nic się tu nie dzieje bez przyczyny. Dodatkowo mamy perspektywę Riley i Maleka, co pozwala nam zajrzeć lepiej w ich emocje i kierujące nimi pobudki. Ale! Nie tylko ich. O co chodzi, to nie powiem, bo musicie przekonać się sami.


Czy wam polecam?

No oczywiście, że tak! Jeśli lubicie romanse mafijne, gdzie są intrygi i sporo pikanterii, to jak najbardziej sięgnijcie po całą serię! Ja już mam czwarty na swojej półce i nie mogę wprost się doczekać aż go zacznę. A napomknę, że mamy do niego wstęp właśnie w tej części.

Królowe i potwory” to seria, w której potężni mężczyźni przepadają, gdy poznają pewne zadziorne kobiety. Naprawdę warto się z nią zapoznać.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

04 listopada 2023

368. "Tylko nie on!" ~ Whitney G.

Tytuł:Tylko nie on!

Tytuł oryginału:Definitely Not Him

Autor: Whitney G.

Data wydania: 12 kwietnia 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Trzydzieste urodziny to ostatni moment, by przeżyć coś szalonego i spontanicznego. Kiedy więc Chloe poznaje tajemniczego mężczyznę z seksownym brytyjskim akcentem i spędza z nim noc, nie spodziewa się, że jej życie wywróci się do góry nogami.

Cztery tygodnie później ów „urodzinowy prezent” wkracza do wydawnictwa, w którym pracuje Chloe, i zostaje przedstawiony jako jej nowy szef. Takiego scenariusza dziewczyna z pewnością nie brała pod uwagę.

 

KŁOPOTY DOPIERO SIĘ ZACZYNAJĄ.

 

Przystojny nieznajomy skrywa bowiem pewien sekret. A Chloe… również nie powiedziała mu wszystkiego. Czy jedna noc może spowodować aż taki bałagan? I najważniejsze – jak mają go teraz posprzątać?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Uwielbiam twórczość Whitney G. i z przyjemnością sięgam po kolejne jej powieści. Cechuje się luźnymi, zabawnymi historiami. W tym przypadku może aż tak bardzo tego nie było, ale na pewno nie zabrakło dawki humoru i zdecydowanie dało się wyczuć styl tej autorki. Opis wiele tu nie zdradza, więc ja też się postaram zbyt dużo nie powiedzieć, byście sami mogli okryć o co w tym wszystkim chodzi.

Tylko nie on!” to lektura na wieczór, maksymalnie dwa, przy której czytelnik może się dobrze bawić i rozluźnić. Bardzo przyjemnie się czyta i w tej krótkiej książce całkiem sporo się dzieje, no i na pewno nie zabraknie tu dawki pikatnerii. Nie ma czasu na nudę. Nie będę ukrywać, że główna bohaterka swoim zachowaniem mnie momentami irytowała i jej nie rozumiałam. Może to tylko moja opinia i pamiętajmy, że nie każdy odbierze to w ten sam sposób. Chloe i przystojny nieznajomy tworzyli ciekawy duet, momentami nie było wiadomo czego się po nich spodziewać, ale zapewnili tutaj dobrą zabawę czytelnikowi. Zabrakło mi tu jednak nieco większego skupienia na ich relacji pod względem uczuć. Widzieliśmy, jak ta ich znajomość się zmienia, ale ja nie dostrzegłam tej części emocjonalnej.

 

Podsumowując, „Tylko nie on!” to fajna lektura, na wieczór bądź dwa, ale też nie jest to coś, co wywołuje w nas karuzelę różnych emocji, co trzyma w napięciu. Jest to lektura z tych lżejszych, raczej do przeczytania raz i do zapomnienia. Była to dobra książka, nie żałuję, że ją przeczytałam, ale jednak jeśli o romanse chodzi, to nie plasuje się na szczycie ulubieńców.

Uważam więc, że jeśli szukacie czegoś luźniejszego, z delikatną dawką humoru, ale też takiego, gdzie się coś dzieje w życiach bohaterów, to ja wam tę lekturę polecam, bo jak wspomniałam, nie żałuję jej przeczytania. Dobrze się bawiłam i akurat na ten moment była czymś, czego potrzebowałam.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Niegrzeczne Książki.

29 października 2023

367. "Pan Garcia" ~ T.L. Swan


Tytuł:
Pan Garcia

Tytuł oryginału:Mr. Garcia

Autor: T.L. Swan

Data wydania: 13 kwietnia 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Poznała go w kawiarni, gdzie pracowała jako basistka. Gdy tylko go zobaczyła, wiedziała jedno: ten mężczyzna był najseksowniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek w życiu spotkała.

Był nieziemsko przystojny, starszy od niej i skrywający w spojrzeniu coś takiego, co mogła określić tylko w jeden sposób – mrok.

Dowiedziała się, że nieznajomy nazywa się Sebastian Garcia. Mężczyzna ewidentnie nie lubił kawy, którą mu przygotowywała, jednak każdego dnia wracał po następną. A może wcale nie chodziło o kawę?

Pewnego dnia spotkali się poza kawiarnią. April szybko zrozumiała, że ten mrok, który dostrzegła w jego spojrzeniu, to nie przypadek – jego0 dusza była czarna jak noc.

Źródło opisu: okładka książki.

 

O ile znajomość April i Sebastiana rozpoczyna się w zwyczajny sposób, tak potem… już nic nie jest zwyczajne. Jejku, co to była za powieść! Relacja tej dwójki jest bardzo burzliwa, bo nie da się ukryć, że oboje są charakterni, temperamentni i do tego mają swoje demony przeszłości, z którymi muszą się uporać. Nudzić się nie dało przy poznawaniu ich historii i nie wiadomo było, czego tak naprawdę się spodziewać.

Naprawdę wiele się tutaj działo w tej historii. Wiele było niespodziewanego i domyślałam się tego na sekundy przed tym, zanim się wydarzyło. Nie można zarzucić tej książce braku oryginalności, bo mimo powielających się schematów, to jednak ten romans miał w sobie coś innego, coś nowego. Naprawdę dobrze mi się go czytało i wzbudzał moją ciekawość, aż drugą połowę przeczytałam praktycznie na dwa rzuty.

Pan Garcia” to zakończenie serii „Mr” i jest to tom, który w sumie podobał mi się najbardziej. Jak mówiłam, jest tu sporo akcji, serce momentami to miałam w gardle i nie wiedziałam, co też autorka dla nas przygotowała, bo można się było spodziewać tutaj dosłownie wszystkiego. Potrafi przed bohaterami postawić wiele trudności, a to jak oni sobie z nimi poradzą… cóż. Musicie się przekonać sami.

 

Uważam, że ta powieść jest warta przeczytania i ja naprawdę wam ją polecam. Dobrze napisana, przemyślana. Lekki styl autorki sprawia, że czyta się ją szybko, są zwroty akcji, związek pełen pasji i pożądania. No i dawki humoru również nie zabraknie. Więc jeśli nie czytaliście jeszcze i nie poznaliście historii Pana Garcii i April Bennet, to polecam wam nadrobić, bo ta dwójka tworzy wybuchowy duet!

Dodatkowym atutem jest to, że spotykamy się tutaj z bohaterami innych powieści T.L. Swan. Ale nic więcej nie zdradzę!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

25 września 2023

364. "Projekt: szef" ~ Vi Keeland

Tytuł:Projekt: szef

Tytuł oryginału:The Boss Project

Autor: Vi Keeland

Data wydania:  12 kwietnia 2023

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

 

Merrick Crawford to właściciel jednego z odnoszących największe sukcesy funduszy hedgingowych na Wall Street. Jako dyrektor generalny Crawford Investments całkowicie poświęca się karierze i tego samego oczekuje od podwładnych. Jednak nie każdy jest w stanie pracować jak robot, więc z powodu dużej rotacji pracowników zarząd podejmuje decyzję, aby zatrudnić na stałe psychoterapeutę, który będzie dbał o zdrowie psychiczne brokerów. Merrick nie wierzy w skuteczność terapii. I już wymyślił sposób, aby postawić na swoim.

Evie jest zaskoczona, kiedy otrzymuje ofertę pracy w Crawford Investments. W końcu jej poprzednie spotkania z potencjalnym szefem były istną katastrofą. Merrick powiedział wtedy wprost, co sądzi na temat jej kompetencji jako psychoterapeutki. Wszystko staje się jasne, kiedy na jaw wychodzą prawdziwe intencje mężczyzny – za pomocą swojego projektu pragnie pokazać członkom zarządu, że terapia nie przyniesie jego pracownikom żadnego pożytku. Evie postanawia przeprowadzić własny projekt: za wszelką cenę udowodni temu bufonowi, że jej nie doceni.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Vi Keeland przedstawiać raczej nikomu nie trzeba. Tą autorkę uwielbiam i słynie z tego, że w jej książkach występuje motyw romansu biurowego. Tak też jest i w tym przypadku, aczkolwiek Evie nie jest asystentką czy sekretarką, a psychoterapeutką, dzięki czemu mamy tutaj rzut oka na kwestię terapii. Nie ma co ukrywać, że ich relacja zaczyna się nietypowo i nie najlepiej. Nie można tu powiedzieć o nienawiści. Raczej nie zrobili na sobie dobrych pierwszych wrażeń. Ulega to jednak poprawie i można rzec, że tych dwoje staje się swoimi przyjaciółmi, ale też nie da się nie zauważyć, że ich do siebie ciągnie. Autorka jak zawsze postawiła na delikatny rozwój wydarzeń i uczucia Evie oraz Merricka zmieniają się stopniowo. Jakby nie było, oboje mają za sobą bagaż życiowych i emocjonalnych doświadczeń. Oboje zostali zranieni.

Co trzeba zauważyć, to nie zabrakło też tutaj humoru, co jest charakterystyczne dla pióra Vi Keeland. Ale także Vi porusza pewien temat, który nadaje historii większego, głębszego znaczenia. No i są też zwroty akcji, nie wszystko w tej opowieści jest przewidywalne. Co mi się również podobało, to perspektywa obojga bohaterów, co pozwala nam dokładniej ich poznać i lepiej zrozumieć ich emocje. Mamy też retrospekcje z przeszłości – kolejna cecha łącząca książki Vi Keeland.

Co jednak sprawia, że uwielbiam jej powieści mimo powielających się schematów? To, że wciąż daje nam coś nowego. Inne historie, innych bohaterów. Potrafi zaskoczyć czytelnika, rozbawić i wciągnąć w wymyślony przez siebie świat.

 

Dlatego z całego serca wam polecam „Projekt: szef”, tak samo jak wszystkie inne książki tej autorki.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwu Niegrzeczne Książki.

 

07 sierpnia 2023

361. "Bezwzględne pragnienia" ~ J.T. Geissinger

Tytuł:Bezwzględne pragnienia

Tytuł oryginału:Carnal Urges

Autor: J.T. Geissinger

Data wydania: 09 marca 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Sloanne Keller budzi się w nieznanym miejscu w obecności mężczyzny, który odpowiada za jej porwanie. Dowiaduje się, że została odurzona narkotykami, a podczas uprowadzenia złamała komuś nos.

Dziewczyna powoli przypomina sobie zdarzenia z poprzedniej nocy oraz stojącego przed nią człowieka. To Declan O’Donnell. Mężczyzna, który wepchnął ją do samochodu i uwięził.

Jednak ich rozmowa nie jest naznaczona błaganiami dziewczyny, a raczej zabawnym przekomarzaniem. Lecz Sloane nie będzie do śmiechu, kiedy się dowie, że Declan obwinia ją o rozpoczęcie mafijnej wojny, w której zginęli jego ludzie, i to ona będzie musiała za to odpowiedzieć.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Wstęp do „Bezwzględne pragnienia” był na samym końcu pierwszej części serii „Królowe i potwory”, czyli „Bezwzględne kreatury”. Nie ma co ukrywać, że relacja tych dwoje dobrze się nie zaczyna, w końcu Declan porywa Sloane. Jednakże relacja tych dwojga… ach! Mimo nieciekawej sytuacji kobiety, zachowała zimną krew i nie dała zrobić z siebie ofiary. Była harda i twarda. J.T. Geissinger wykreowała bardzo ciekawe postaci, dość charyzmatyczne i główni bohaterowie byli dla siebie po prostu idealni. Oboje nieco świrnięci, a ich ciągłe dogryzanie sprawiało, że uśmiech sam pojawiał mi się na twarzy.

Akcja dzieje się tutaj od samego początku i nie zwalnia aż do końca. Są zwroty akcji, co po prostu uwielbiam. Mamy też mafię, co również lubię. No i autorka nie zapomina o dawce humoru. Nawet, gdy dzieje się coś niebezpiecznego, stara się wpleść tam nieco komizmu, więc przy tej powieści idzie się dobrze bawić, ale przede wszystkim wzbudza zainteresowanie historią i ciekawość tego, co będzie dalej – przynajmniej w moim przypadku tak było.

Uważam, że ta książka została napisana dobrze i widać, że wszystko zostało tu przemyślane oraz każda sprawa dopięta na ostatni guzik, co mnie usatysfakcjonowało. Nie jest to jakaś ambitna lektura, raczej coś na odprężenie, przy czym idzie spędzić fajnie czas. Nastawcie się jednak na pikantne scenki.

 

Czy polecam?

O tak! Historia Declana i Sloane podobała mi się chyba nawet bardziej niż Kage’a i Natalie. Nie ma tutaj czasu na nudę, uśmiech sam pojawia się na twarzy. Nie wszystko jest przewidywalne, no i to zakończenie! Kurczaki pieczone. J.T. Geissinger w moim odczuciu wykonała tu naprawdę niezłą robotę i jestem więcej niż ciekawa tego, co może być dalej!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

08 maja 2023

354. "Viper" ~ Jamie Begley

Tytuł:Viper

Tytuł oryginału:Viper’s Run

Autor: Jamie Begley

Data wydania: 26 stycznia 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Winter Simmons przeżyła największy szok w życiu, kiedy dowiedziała się, że Loker James, z którym spotyka się od dwóch lat, to Viper – prezes klubu motocyklowego Last Riders.

Kobieta jest dyrektorką w liceum i nie może pozwolić sobie na zrujnowanie reputacji, gdyby prawda wyszła na jaw. Ktoś taki jak ona nie powinien być widywany z potencjalnym przestępcą i człowiekiem, który zawiódł jej zaufanie.

Loker ukrywał swoją prawdziwą tożsamość przed Winter, mając ku temu ważne powody. Teraz jednak już nie będzie mógł prowadzić podwójnego życia. Czy Winter zaakceptuje fakt, że jej mężczyzna nie jest takim poukładanym i kulturalnym człowiekiem, za jakiego go uważała, ale kieruje gangiem niebezpiecznych bikerów?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Viper” to drugi tom serii i chętnie po niego sięgnęłam, choć tym razem mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać.

Relacja głównych bohaterów, a przede wszystkim ich uczucia, nie rozwijały się zbyt szybko. To mi się bardzo podobało. Jednakże ta historia nie opowiada tylko o losach Winter i tytułowego Viper’a, ale mamy tu bardzo dużo elementów z życia klubu, którego mężczyzna jest przywódcą. Ich zwyczaje nie zawsze wpasowywały się w mój gust czytelniczy, ale byłam na to przygotowana i starałam się, by to nie wpłynęło za bardzo na ocenę lektury, bo książka, jako całość, była w moim odczuciu bardzo dobra. Jest to romans z dość sporą ilością erotycznych scen.

Członkowie klubu, nie tylko mężczyźni, byli bardzo zgraną grupą, byli dla siebie rodziną i zawsze mogli na siebie liczyć. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, jak to się mówi.

Jamie Begley nie serwuje wyłącznie romansu i słodkich uniesień, ale dzieje się tu znacznie więcej – w końcu mamy do czynienia z gangiem motocyklowym. Mamy zwroty akcji, nie jest to historia przewidywalna, no i na końcu udało się autorce mnie zaskoczyć!

 

Więc tak, jak najbardziej wam polecam tę książkę, ale radziłabym zacząć w odpowiedniej kolejności, bo natkniecie się tutaj na spojlery. Jedyne do czego się przyczepię, to ksywki pewnych… dam. W pierwszym tomie były w języku polskim, a tutaj… w większości w oryginale, ale zdarzało się, że bywały jednak przetłumaczone. Myślę, że „Viper” nie będzie lekturą dla każdego, ale moim zdaniem warto spróbować!

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.

06 maja 2023

353. "Bezwzględne kreatury" ~ J.T. Geissinger

Tytuł:Bezwzględne kreatury

Tytuł oryginału:Ruthless Creatures

Autor: J.T. Geissinger

Data wydania: 19 stycznia 2023

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Pięć lat temu narzeczony Natalie Peterson zniknął. Kobiecie zostały rany w sercu i piękna suknia, w której miała stanąć przed ołtarzem.

I nagle pojawia się nieznajomy mężczyzna.

Wysoki, mroczny, niebezpieczny.

Kage Porter.

Natalie od razu jest pewna, że on coś ukrywa. Ale kobieta uparcie ignoruje wszystkie ostrzeżenia, które wysyła jej rozum. Lgnie do Kage’a jak ćma do płomienia.

Wkrótce jej serce się poddaje i Natalie się zakochuje. Mocno. Na zawsze.

Jednak szybko dowie się, jaką cenę ma to uczucie. Kage jest związany z przeszłością, od której Natalie ucieka.

Niedługo kobieta przekona się, co się dzieje, kiedy za bardzo zbliżamy się do ognia.

Płoniemy.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Staram się być na bieżąco z książkami J.T. Geissinger i z jej twórczością jest różnie, raz mi się bardzo podobają, a kolejnym razem niezbyt mi podchodzą, dlatego też na kolejne pozycje w żaden sposób się nie nastawiam, jestem po prostu ciekawa. Tym razem mamy do czynienia z dark romance i nie będę ukrywać, że ja takie klimaty bardzo lubię.

Bezwzględne kreatury” to historia naprawdę dobra, która mi się podobała i czytanie jej sprawiało mi dużo przyjemności. Mamy tutaj pewną tajemnicę, dla mnie dość oczywistą, ale nie wszystko tutaj takie jest. Nie wiedziałam, czego się spodziewać i na pewno zaskoczyła mnie w pozytywny sposób szczerość Kage’a. Miał swoje sekrety, ale nawet nie ukrywał, że je posiada. Jego postać jest mroczna i niebezpieczna, ale po bliższym poznaniu odkrywamy, że głębiej tkwi dużo więcej. Natalie z kolei to świetna kobieta, która w życiu przeszła dużą tragedię i niestety, ale mimo upływu czasu wciąż nią żyje. Jej postać też zdobyła moją sympatię, bo jest dowcipna, pyskata i harda, gdy trzeba. Tych dwoje stworzyło świetny duet i z przyjemnością się obserwowało rozwój ich relacji, w której było pełno pasji i nie zabrakło pikanterii. Wszystko zostało poprowadzone w sposób, który mnie jako czytelnika satysfakcjonował i nie miałam wrażenia, że coś tu pędzi zbyt szybko.

Autorka zdecydowała się dodać nam tutaj także dawkę humoru, co jest charakterystyczne dla jej twórczości, ale nie było to przesadne i idealnie się wpasowało w całość.

 

Jeżeli lubicie klimaty dark romance to serdecznie wam polecam. „Bezwzględne kreatury” to wciągający romans, który bardzo dobrze się czyta i potrafi trzymać w napięciu. Bywa mrocznie, ale też zabawnie. Są momenty przewidywalne, ale być może nie dla wszystkich. Moim zdaniem autorka napisała dobrą historię, po prostu.

Ostatni rozdział to wprowadzenie do kolejnego tomu i jejku, jestem go już naprawdę ciekawa! Czeka na półce i mam nadzieję, że będę mogła go poznać jak najszybciej.

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe.