Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Zavarelli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Zavarelli. Pokaż wszystkie posty

03 października 2022

327. "Conor" ~ A. Zavarelli

Tytuł:Conor

Tytuł oryginału:Conor

Autor: A. Zavarelli

Data wydania: 04 sierpnia 2022

Wydawnictwo: NieZwyłe

 

Ivy musi znaleźć schronienie. Postanawia, że najlepszą kryjówką będzie klub irlandzkiej mafii. Mężczyźni dobrze strzegą swojego terytorium, w tym miejscu na pewno nikt jej nie znajdzie i będzie miała czas, aby przeczekać burzę, a potem uciec z miasta. Dlatego z uporem maniaka prosi jednego z gangsterów, żeby dał jej prace.

Mafiosi szybko odkrywają, kim jest młoda, wystraszona kobieta błąkająca się po klubie. Muszą się nią zająć, ponieważ stanowi dla nich spore niebezpieczeństwo. Crow poleca Conorowi O’Callahanowi zajęcie się blondynką, na co mężczyzna niechętnie przystaje.

Jednak kiedy obserwuje taniec Ivy, jej ruchy go hipnotyzują. Nie sądził, że taka nieśmiała dziewczyna może mieć w sobie tyle seksapilu. Z kolei gdy Ivy staje twarzą w twarz z Conorem, rozumie, że ten facet jest dokładnie takim niebezpieczeństwem, jakiego ona za wszelką cenę chce uniknąć.

Więc kiedy ten cyniczny i nieobliczalny mężczyzna składa jej propozycje, żeby za niego wyszła, dziewczyna jest przerażona. Ale szybko zrozumie, że nie ma wyboru. Albo ślub, albo śmierć. Dobrze, że Conor nie żąda od niego, aby szła z nim do łóżka, bo na pewno tego nie zrobi.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Conor” to szósty tom o irlandzkiej mafii i niewątpliwie najkrótszy, bo ma delikatnie ponad dwieście stron i przeczytanie go zajęło mi jeden wieczór. Naprawdę polubiłam tę serię i w sumie nawet nie czytałam opisu tej części. Sięgnęłam po nią w ciemno. Zastanawiałam się jednak, czy w tak niezbyt obszernej lekturze będzie się coś działo.

Powiem wam, że tak było. Akcji nie zabrakło, a nawet był delikatny zwrot akcji i element zaskoczenia, co jak najbardziej na plus. Jeżeli chodzi o relację pomiędzy bohaterami, to widzimy jak powoli się uczucia pomiędzy nimi budują. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to zachowania Ivy i Conora. Aczkolwiek jestem w stanie im to wybaczyć, bo oboje są młodzi i sytuacja w jakiej się znaleźli dla obojga jest nowa, więc nie wiedzieli za bardzo, jak się zachowywać. No i ich charakterki… to też dołożyło na pewno swoje. Mimo to ich polubiłam, zwłaszcza Conora. Członek irlandzkiej mafii, który ma ogromne serce. Ivy z kolei pokazuje, że dla miłości jest w stanie zrobić wiele. Podobało mi się, jak po raz kolejny A. Zavarelli pokazuje funkcjonowanie mafii. To nie jest grupa. To jest rodzina, która chroni się nawzajem, która może na siebie liczyć.

 

Jeżeli zapoznaliście się już z tą serią, to jak najbardziej ten tom również wam polecam, bo mimo niewielkiej ilości stron, jest dobrze napisany, a uczucia tu wcale pomiędzy bohaterami nie pędzą. Czyta się naprawdę dobrze, nie wieje nudą i widać, że wydarzenia w tej książce są przemyślane, więc… tak. Z mojej strony uważam, że warto przeczytać, jeśli lubicie takie klimaty i twardzieli, którzy tracą głowy dla swoich kobiet.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

13 sierpnia 2022

317. "Thief" ~ A. Zavarelli

Tytuł:Thief

Tytuł oryginału:Thief

Autor: A. Zavarelli

Data wydania: 23 czerwca 2022

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Tanaka od zawsze postępowała zgodnie z zasadami, które wpajał jej ojciec. Miała być przykładną córką, nie sprzeciwiać się i wyjść za mąż za mężczyznę, który zostanie dla niej wybrany. Oczywiście mężczyznę z mafii. Jedyną rzeczą, która dawała Tanace namiastkę wolności, był balet, ale i to z czasem zostało jej odebrane.

Pewnego dnia ojciec przedstawia jej nieznajomego, który mówi z rosyjskim akcentem – Nikolaja Kozlova. Dziewczyna od razu wyczuwa niebezpieczeństwo. Ojciec nigdy nie pozwalał obcym się do niej zbliżać i w dodatkuj Tanaka była już obiecana innemu.

Nikolaj Kozlov to bardzo utalentowany kłamca i złodziej bez żadnych zasad moralnych. Jest wszystkim, przed czym Tanaka była zawsze przestrzegana. Mężczyzna, który bierze to, co chce, nie licząc się z nikim.

Nikolaj chce, aby słodka tancerka stała się jego więźniem. Zabaweczką, do czasu kiedy postanowi, że ją zniszczy.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Po przeczytaniu pierwszego tomu tej serii, czyli „Crow”, miałam naprawdę bardzo mieszane uczucia, ale postanowiłam dać jeszcze autorce szansę. „Thief” to piąta część i wiecie co? Naprawdę widzę progres w porównaniu z tą pierwszą.

Historia Nikolaia i Tanaki mnie zaciekawiła i bardzo dobrze mi się ją czytało. Mamy tutaj świat mafii i autorka ani na chwilę nie pozwala nam zapomnieć o tym. Ciągle coś się w tej kwestii tutaj dzieje, i szczerze? Nie wiadomo tak naprawdę co za chwilę się może wydarzyć – spodziewać można się było wszystkiego.

Relacja pomiędzy głównymi bohaterami nie rozgrywała się zbyt szybko, co uważam za plus, ale nie spodziewajcie się tutaj słodkiego romansu. Nikolai jest niebezpiecznym mężczyzną, z kolei Tanaka to dziewczyna z problemami. I mimo, że wychowała się w świecie mafii to są to sprawy, jakie spotykać możemy na co dzień. Nie chcę się jednak w to tutaj bardziej zagłębiać, by nic nie zdradzić. Oczywiście środowisko, w jakim dziewczyna się wychowywała przysparza jej dodatkowych ciężarów.

Nie jest to książka idealna. Uwielbiam romanse mafijne i ten mi się podobał, ale jeszcze kilka niedociągnięć bym tutaj znalazła. Jak jednak wspomniałam, w porównaniu z pierwszym tomem widzę duży postęp, z czego bardzo się cieszę i uważam, że możecie dać tej serii szansę, bo autorka fajnie i w ciekawy sposób manewruje tutaj tym mafijnym półświatkiem. Co trzeba zaznaczyć, coś się tutaj działo od początku, co jest kolejną zaletą tej historii.

Muszę zauważyć, że wydarzenia z tej książki pokrywają się z tymi w tomie trzecim, „Ghost”. Zalecałabym więc najpierw by się z nim zapoznać, bo możecie sobie walnąć niepotrzebnie spojler.

 

Nie jest to najlepsza powieść opowiadająca o mafii, ale „Thief” to mimo wszystko naprawdę dobra książka. Nie idealna, ale nie jest to nic istotnego dla fabuły. Drobne szczególiki, na które przymknąć można oko albo co więcej, nawet ich nie zauważycie. Polecam wam tę książkę, ale najlepiej poznać tę serię od pierwszej części. Jeśli zdecydujecie się zapoznać z tymi bohaterami i ich historiami to mam nadzieję, że się nie zawiedziecie.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

20 listopada 2021

282. "Saint" ~ A. Zavarelli

Tytuł: „Saint”

Tytuł oryginału: „Saint”

Autor: A. Zavarelli

Data wydania: 06 października 2021 

Wydawnictwo: NieZwykłe


Tenly „Scarlett” Albright ma misję. Udaje, że jest dziewczyną do towarzystwa, po czym upokarza klientów, szantażuje ich i wymierza sprawiedliwość. Uważa, że zasługują na karę.

Kiedy kobieta poznaje Sainta, on akurat przerywa jej zabawę. Porywa ją, używając do tego broni. Ich spotkanie zdecydowanie nie należy do romantycznych.

Jednak w tym momencie Rory „Saint” Brodrick, irlandzki mafioso, zdaje sobie sprawę, że właśnie trafił na kobietę swojego życia. Absolutnie szurniętą, ale też najseksowniejszą, jaką kiedykolwiek widział.

Źródło opisu: okładka książki.


Pewnie się powtórzę, jeśli powiem, że pierwszy tom tej serii, czyli „Crow”, jakoś niespecjalnie przypadł mi do gustu, ale nie zrezygnowałam z twórczości A. Zavarelli i sięgałam po kolejne części. „Saint” jest czwartą i muszę przyznać, że naprawdę widzę progres w pisaniu autorki.

Scarlett i Sainta miałam okazję poznać już w poprzednich tomach, choć o kobiecie były raczej tylko wzmianki, jeśli dobrze pamiętam. Nie ukrywam, jakoś niespecjalnie zwróciłam na nich uwagę i nie wzbudzili mojego zainteresowania, ale okazali się ciekawym duetem. Tenly to naprawdę twarda babka, którą ciężko przestraszyć i można powiedzieć, że jest lekką psychopatką. Natomiast Rory, mimo iż należy do mafii i jest niebezpiecznym człowiekiem, a do tego bez wątpienia ma krew na rękach, to naprawdę porządny gość. Ich relacja nie rozwijała się szybko, nie było miłości od pierwszego wejrzenia – bardzo dobrze! – ale ten związek, czy jak to nazwać, miał pewne zawirowania. Więc nie oczekujcie tu romantyzmu i słodyczy. Nie ta historia.

Muszę przyznać, że sporo się tutaj działo już od pierwszych stron, aż do ostatnich, więc nudy nie było na pewno. „Saint” to chyba mój ulubiony tom tej serii i tym razem nie wyczuwałam żadnej nienaturalności. Czy to w opisach czy zachowaniach bohaterów, więc jak mówię – widzę postępy. A jednocześnie cieszę się, że po pierwszej części nie przekreśliłam twórczości A. Zavarelli, bo naprawdę przyjemnie mi się czytało tę książkę. Jest klimat mafii, choć nie jakoś bardzo, bo bardziej autorka skupia się na głównej bohaterce, na jej życiu, działaniach i motywach, ale już więcej nie zdradzam, by niczego nie zaspojlerować!


Podsumowując, jeśli nie szukacie słodkiego romansu, to polecam jak najbardziej. Czytało się szybko i dobrze. Może to nie jest porywająca powieść i nie stanie się moją ulubioną, pewnie też niedługo zapomnę co się tutaj działo, ale mimo wszystko mi się podobała i jeśli wyjdą jeszcze jakieś tomy z tej serii – sięgnę na pewno!


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

26 września 2021

271. "Ghost" ~ A. Zavarelli

Tytuł:
Ghost

Tytuł oryginału:Ghost

Autor: A. Zavarelli

Data wydania: 04 sierpnia 2021

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Talia Parker nie miała łatwego dzieciństwa. Częściowo spędziła je w rodzinie zastępczej, a częściowo na ulicy. Te doświadczenia nauczyły ją doceniać każdy kawałek chleba.

Więc kiedy jej nowy chłopak zaprasza ją na wakacje do Meksyku, dziewczyna nie zamierza zmarnować takiej szansy. Szybko okazuje się, że obiecany raj zmienia się w piekło, bo zostaje porwana i sprzedana.

Aleksiej Nikolaev – niezwykle zdolny haker – jest szczególnie cenny dla mafii. Poproszony o przysługę, zgadza się sprowadzić Talię do USA. Jednak rosyjski gangster ma w tym ukryty cel: wybrał tę kobietę na swoją żonę.

Dwoje ludzi, których prześladują demony.

Niebezpieczny mężczyzna, który nie może zaoferować miłości.

Dziewczyna, która już nigdy nie będzie taka jak dawniej.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Coś czułam, że ta dwójka doczeka się wspólnej historii i naprawdę byłam jej bardzo ciekawa, gdy okazało się, że miałam rację. Talii nie miałam okazji poznać w poprzednich tomach, były o niej jedynie rozmowy. Natomiast Aleksiej się pojawił i już wtedy było wiadomo, że z tym mężczyzną lepiej nie zadzierać. Oboje natomiast mają swoje problemy, nie mogą zaufać i są na swój sposób zepsuci.

Nie wiem czy wiecie, ale pierwszy tom serii, czyli „Crow”, niezbyt przypadł mi do gustu pod względem stylu i rozgrywania tego wszystkiego, co się działo. Patrząc jednak na trzecią część, widzę progres w pisaniu autorki i bardzo mi się to podoba! Nie wyczuwałam tej nienaturalności w wydarzeniach i dialogach. Może nie było idealnie, ale zdecydowanie lepiej! I naprawdę dobrze mi się tę książkę czytało. Zwłaszcza, że tak naprawdę od pierwszych stron już coś się zaczyna dziać, więc akcji tutaj nie brakuje niemalże do ostatniej strony, co mi bardzo odpowiadało. Bywały sceny nieco… ciężkie, ale mimo wszystko zostawały przedstawione w dość łagodny sposób, co uważam mimo wszystko za plus. No i nie można tu powiedzieć, by coś się działo zbyt szybko – przynajmniej ja niczego takiego nie odczuwałam. Relacja między Aleksiejem a Talią też była utrzymana w odpowiednim tempie, zwłaszcza rodzące się uczucia.

Z książką „Ghost” miałam tak, że momentami nie miałam ochoty jej czytać, a czasami gdy już zaczynałam, to nie mogłam się oderwać i łapałam się na tym, że z ‘jeszcze jednego rozdziału’ robiło się ich kilka. Jest to powieść przewidywalna, bo nie powiem, że nie i jakoś większych emocji mi nie zapewniła, ale jak wspomniałam, ta historia nie była zła. Jasne, czytałam lepsze, ale też czytałam znacznie gorsze.

 

Sami musicie zdecydować czy chcecie sięgnąć po tę powieść czy też po tę serię. Z mojej strony mogę powiedzieć, że może warto spróbować? Fajne jest to, że z części na część widzę postępy autorki i dlatego też na pewno przeczytam czwarty tom. Choć seria o irlandzkiej mafii nie stanie się moją ulubioną i raczej nie zapadnie mi w pamięć na zbyt długo, to jednak cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać i poznać tych bohaterów.

Ghost” to mafijny romans o dwójce pokrzywdzonych ludzi, który na pewno nie jest idealny i niektóre aspekty mogłyby jeszcze zostać dopracowane, ale mimo wszystko to naprawdę nie jest zła książka i całkiem sporo się dzieje. Także… Myślę, że powinniście po nią sięgnąć by się przekonać czy to historia dla was.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

07 marca 2021

219. "Reaper" ~ A. Zavarelli

Tytuł:Reaper

Tytuł oryginału:Reaper

Autor: A. Zavarelli

Data wydania: 17 lutego 2021

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Był mężczyzną, który trzymał jej los w swoich rękach. Myślała, że mogłaby go pokochać, ale przez większość czasu go nienawidziła.

Sasha nie znosi swojego życia. Ma dosyć gangsterów. Ma dosyć klientów, którzy ją obłąpiają. Ale nie miała wyjścia. Postanowiła poświęcić się dla rodziny. Zrobić wszystko, żeby jej bliscy byli bezpieczni i niczego im nie brakowało.

Jednak jest ktoś, kto sprawia, że jej serce bije mocniej. To cichy, ale groźny mafioso, zabójca, Ronan „Reaper”. Dziewczyna nie ma pojęcia, dlaczego on tak ją fascynuje. Przecież za każdym razem, kiedy ich spojrzenia się spotykają, Ronan udaje, że Sasha jest niewidzialna. Nawet gorzej ją traktuje – gdy kobieta do niego zagaduje, on po prostu wychodzi z klubu.

Zwracanie na siebie uwagi Ronana, to największe szaleństwo, na jakie kiedykolwiek zdobyła się Sasha. Ten mężczyzna jest bardzo niebezpieczny. Mógłby ją zabić w ułamku sekundy.

I Sasha o tym wie.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Reaper” to drugi tom serii o irlandzkiej mafii i szczerze mówiąc nieco się wahałam czy po niego sięgnąć, bo pierwsza część miała swoje minusy. Zdecydowałam się jednak dać autorce jeszcze jedną szansę i już po kilku rozdziałach zaczęłam się zastanawiać czy ten tom nie będzie lepszy. Już w samym opisywaniu i przedstawianiu wydarzeń było widać dużą zmianę. Nie zabrakło naturalności, tak jak w przypadku „Crowa” i nie było też tej przesady.

Może ta książka nie należy do tych idealnych, ale widać naprawdę zmianę na lepsze i za to ma u mnie dużego plusa. Całość kręci się tak naprawdę wokół Ronana, który jest osobą nieco pokręconą i są w nim sprzeczności. Jest go ciężko zrozumieć, ale jednocześnie bardzo prosto. To przez niego pomiędzy głównymi bohaterami panuje pokręcona relacja, której czasami nie rozumiałam. W ich początkach jednak czegoś mi zabrakło, więc tę kwestię A. Zavarelli mogłaby trochę podbudować, ale naprawdę nie było źle, jednak uznałam, że warto o tym wspomnieć. Mimo iż główny bohater jest mężczyzną, który zabija, to książka sama w sobie nie jest brutalna, również sceny seksu nie są niesmaczne ani przesadzone. Więc w tej kwestii możecie być spokojni.

Mamy tu też oczywiście motyw mafii, a jak wiecie – albo i nie – ja to wprost uwielbiam i coraz częściej sięgam po tego typu książki. Nie zabrakło tu akcji, wręcz przeciwnie. Choć dla mnie autorka mogłaby się bardziej skupić na świecie, w jakim żyją Ronan i Sasha, a nie na tym, co pomiędzy nimi jest, ale to już moje prywatne upodobania, więc dla innego czytelnika może być wystarczająco. Co do głównych bohaterów, Sasha jest dziewczyną inteligentną, którą życie sprowadziło na nieodpowiednią drogę. Jest silna i twarda, ale też wydaje mi się, że nieco zagubiona i widać, że ma dosyć. A Ronan niczego jej nie ułatwia. Jest, jak już wspomniałam, sprzeczny. Niby maszyna do zabijania, a przy Sashy czuje się niepewnie i – uwaga! – potrafi się zarumienić. Na szczęście jego postać została przedstawiona tak, że mimo tych różnych cech charakteru, to wszystko do siebie pasowało. Musicie po prostu sięgnąć po tę książkę by się przekonać, o co w tym chodzi.

 

Czytałam dużo lepsze romanse mafijne, ale też dużo gorsze, a „Reaper” nie jest złą historią. Powiem szczerze, że mi się podobała mimo iż do moich ulubieńców nie trafi i raczej nie będę często wracać do niej pamięcią. Przede wszystkim cieszę się, że ta część okazała się być lepszą od poprzedniej. Była może przewidywalna i nie wywołała jakichś burzliwych emocji, ale uważam, że to była dobra książka. Nie wybitna czy niesamowita, po prostu dobra. Pewnie mogłaby być lepsza, lecz i tak, jak wspomniałam, jest progres, więc nie będę się czepiała. A fani „Crowa” na pewno ucieszą się, gdy będą mogli przeczytać, co dalej słychać u Lachlana i Mack.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

09 grudnia 2020

198. "Crow" ~ A. Zavarelli

Tytuł:Crow

Tytuł oryginału:Crow

Autor: A. Zavarelli

Data wydania: 25 listopada 2020

Wydawnictwo: NieZwykłe

 

Mackenzie Wilder jest zdesperowana. Jej przyjaciółka zaginęła, a policja nie robi nic, żeby ją odnaleźć. Talia była dla niej jak siostra, jak rodzina, której Mack nigdy nie miała. Kobieta postanawia, że zrobi wszystko, żeby dowiedzieć się, co się stało z przyjaciółką, nawet jeśli będzie musiała zapłacić za to najwyższą cenę.

Mackenzie ma pewne podejrzenia, gdzie może znaleźć odpowiedzi, których szuka. Musi wniknąć w szeregi jednej z najniebezpieczniejszych organizacji przestępczych w mieście i uzyskać informacje na temat tego, co się stało z Talią.

Jednak już pierwsza próba zdobycia uwagi mafiosów kończy się katastrofa i – co gorsza – kobietą zaczyna się interesować Lachlan Crow – drugi w kolejce do tronu mafijnego królestwa.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Rynek wydawniczy ostatnio jest dość popularny w romanse mafijne, więc każda kolejna nowość jest stawiana przed nieco większymi oczekiwaniami. Sięgnęłam po „Crow” z pozytywnym nastawieniem, które wywołał ciekawy opis i pozytywne opinie. Niestety, bardzo szybko musiałam swoje podejście nieco ostudzić, głównie przez główną bohaterkę. Mackenzie to twarda kobieta, zahartowana i bardzo pewna siebie. Właśnie. I przy tym ostatnim odnosiłam wrażenie, że trochę za bardzo. Wiecie, w taki odrobinę nienaturalny sposób. Nie było to jakieś bardzo znaczące i rzucające się w oczy, ale ja przez to czułam jakiś niesmak. Była też troszkę zarozumiała, ale to już mi nie przeszkadzało. Uważam też, że niektóre elementy w początkowych rozdziałach mogłyby zostać nieco bardziej doszlifowane, jak na przykład zachowania czy początek relacji między głównymi bohaterami. Czasami brakowało mi takiej naturalności, swobody w tym.  Nie chcę wyjść na czepialską, bo to co mi nie pasowało było tylko trochę nie tak. Wiem, że dla wielu może to być w ogóle nieodczuwalne i inny czytelnik czy też czytelniczka może w ogóle nie zwrócić na to uwagi, ale ja zwróciłam. Przez te niewielkie zgrzyty nie mogłam się wciągnąć w tę historię i bałam się, że zostanie stracony potencjał.

Skoro już pomarudziłam, to czas na lepsze nowiny, prawda? Szczerze mogę powiedzieć, że z czasem stało się naprawdę lepiej i to, co mi nie pasowało na początku, później tego już nie było i naprawdę „Crow” mi się podobała. Zasługuje na danie jej szansy, jeśli komuś, tak jak mi, na początku może coś zgrzytać. Przede wszystkim dużo się tutaj działo, akcja jest dynamiczna, a w tych książkach o to właśnie chodzi, prawda? Czasem nie wiedziałam, czego się spodziewać, bo bohaterowie mają swoje tajemnice i kłamstwa na koncie. Czasu na nudę więc tutaj nie ma i choć może szokujące informacje tu się nie pojawiają, to jednak jest naprawdę ciekawie. Wiele przemocy tu nie ma, ale za to pojawia się sporo pikantnych scen. Myślę też, że Lachlan może spodobać się wielu czytelniczkom. Jest twardym facetem, który ma swoje słabości, ale pokazuje, jak wiele jest w stanie poświęcić, jeśli mu na kimś zależy. Tak samo jak Mackenzie, która dla bliskich jest gotowa zrobić wszystko. Nawet wpakować się w sytuację bez wyjścia.

Wielu książek z mafią nie czytałam i choć „Crow” może nie wbija w fotel i nie stanie się moim numer jeden z romansów mafijnych, to jednak cieszę się, że dałam jej szansę, bo w końcu naprawdę mnie wciągnęła i nie ukrywam – mocniejsze bicie serca też się pojawiło. Czyta się naprawdę szybko, rozdziały są krótkie, a perspektywa tak jak lubię, czyli oczami zarówno Mackenzie, jak i Lachlana.

 

Po przeczytaniu całej książki naprawdę mogę wam ją polecić. I jeśli na początku będziecie marszczyć nosy jak ja, to spróbujcie dać mimo wszystko tej historii szansę. W moim przypadku się to sprawdziło i cieszę się, że przeczytałam ten romans. I jestem pewna, że sięgnę po kolejne części, gdy tylko się ukażą u nas w Polsce.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.