Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tess Gerritsen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tess Gerritsen. Pokaż wszystkie posty

05 lutego 2023

342. "Wysłuchaj mnie" ~ Tess Gerritsen

Tytuł: Wysłuchaj mnie

Tytuł oryginału:Listen to Me

Autor: Tess Gerritsen

Data wydania: 09 listopada 2022

Wydawnictwo: Albatros

 

Detektyw Jane Rizzoli zawsze byłą dumna ze swojej intuicji. I rzeczywiście, czasem sama żmudna praca śledcza nie wystarczyłaby, gdyby zabrakło tego czegoś, co nazywa „nosem”. Ale kiedy Angela Rizzoli, z braku lepszego zajęcia, zaczyna obserwować, co dzieje się w jej dzielnicy, i dostrzega bardzo niepokojące rzeczy, córka lekceważy przeczucia matki.

Trudno się dziwić: detektyw Rizzoli i doktor Maura Isles są bez reszty pochłonięte dochodzeniem w sprawie zabójstwa cenionej przez wszystkich pielęgniarki, w którym brakuje jakichkolwiek tropów – poza tym, że przed śmiercią ofiara dzwoniła w dziwne miejsca. A tymczasem Angeli, która przejęła rolę stróża prawa w swojej dzielnicy, może grozić śmiertelne niebezpieczeństwo… jeśli ktoś jej nie wysłucha.

Źródło opisu: okładka książki.

 

Potrzebowałam chwilowej odskoczni od romansów i książka Tess Gerritsen była do tego wręcz idealna. Cieszę się, że postanowiła znów zaaranżować spotkanie z Maurą Isless i Jane Rizzoli, bo kilka historii z tym duetem miałam okazję przeczytać.

Wysłuchaj mnie” to książka, która potrafi wciągnąć i czytało mi się ją naprawdę lekko, z nieskrywanym zaciekawieniem i przede wszystkim z przyjemnością. Mamy tutaj sprawę, której rozwiązanie nie wydaje się łatwe i ciężko o jakikolwiek trop. Co więcej dochodzi poboczny wątek z Angelą Rizzoli, bo w jej dzielnicy też coś niepokojącego się dzieje. Także jest na czym się skupić w tym kryminale i nie ma mowy by zanudzał. Co jednak muszę przyznać, to jakoś w połowie domyśliłam się o co chodzi w tej głównej sprawie. Pewnie, nie wszystkie elementy były dla mnie jasne i czekałam na rozwikłanie sprawy, by się dowiedzieć całej reszty, ale to najważniejsze stało się dla mnie bardzo szybko czymś prawie pewnym. Małe wątpliwości były, lecz im bardziej się zagłębiałam i podążałam tropami wraz z bohaterami, tym się tylko utwierdzałam w tym, że moje podejrzenia są słuszne. Także pod tym względem czuję delikatne rozczarowanie, że Tess mnie nie zaskoczyła. Mamy tu jednak wszystko, czego kryminał potrzebuje. Zagadki, ślepe zaułki, podążanie tropem dowodów. Co muszę zauważyć, to rozwikłanie sprawy nie wydaje się być oczywiste, więc to, że ja się domyśliłam, nie musi oznaczać wcale, że innego czytelnika finał nie zaskoczy. No i mamy tą poboczną sprawę, gdzie też nie wszystko jest takie jasne, jak się może Angeli Rizzoli wydawać.

 

Także naprawdę wam polecam „Wysłuchaj mnie”, bo jest to dobra książka, dobrze napisana i przemyślana. Czyta się bardzo szybko, więc jeśli lubicie ten gatunek i pióro Tess, to moim zdaniem warto sięgnąć po tę lekturę. Mam nadzieję, że autorka zdecyduje się jeszcze na powrót Jane i Maury.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.

02 listopada 2021

279. "Studentka" ~ Tess Gerritsen & Gary Braver

Tytuł:Studentka

Tytuł oryginalny:Choose Me

Autor: Tess Gerriten & Gary Braver

Data wydania: 15 września 2021

Wydawnictwo: Albatros

 

Istnieją dziesiątki sposobów, by się zabić. Frankie Loomis, detektyw bostońskiej policji, poznała już wszystkie. Kiedy jednak zaczyna badać sprawę tragicznego upadku młodej dziewczyny z balkonu apartament owca, instynkt podpowiada jej, że to nie było samobójstwo. Dlaczego w mieszkaniu zmarłej nie znaleziono telefonu komórkowego? Dlaczego atrakcyjna i zdolna Taryn Moore targnęła się na swoje życie, skoro właśnie miała rozpocząć wymarzone studia doktoranckie?

Podejrzenia padają na Liama, byłego chłopaka Taryn, ale detektyw Loomis ma również na oku przyjaciela dziewczyny, nieśmiałego Cody’ego, który skrycie podkochiwał się w studentce.

Wkrótce wychodzi na jaw mroczna strona Taryn, chorobliwa obsesja na punkcie związków i mężczyzn, którzy coś dla niej znaczyli. Czy ta niebezpieczna skłonność zagrażała innym, czy może najbardziej jej samej?

Źródło opisu: okładka książki.

 

Dawno nie czytałam nic z tego gatunku i z przyjemnością sięgnęłam po tę książkę, tym bardziej, że naprawdę lubię twórczość Tess Gerristen. Może nie przeczytałam wszystkiego, co zostało przez nią napisane, ale sporą większość – tak mi się wydaje.

Studentka” to thriller, który wciągnął mnie bardzo szybko. Akcja jest dynamiczna, tajemnicza i cała historia jest dość ciekawa. Tutaj nie ma happy end’ów, a już na pewno nie miała go Taryn Moore. Podobało mi się to, że autorzy przedstawili nam jej postać, a nie stała się tylko kolejną martwą denatką. Czy też może: ofiarą?

Sprawa wydaje się być dość prosta, ale pojawiają się wątpliwości, które odkrywamy wraz z detektywami. Wydarzenia są podzielone na dwa etapy, co też mi się podobało, bo dzięki temu właśnie mogliśmy poznać tytułową „Studentkę”, a do tego odkrywamy przebieg wydarzeń, krok po kroku, jak doszło do tego, że Taryn nie żyje. I czy aby na pewno było to samobójstwo? Czy może ktoś jej pomógł?

Cóż. Odpowiedź nie jest oczywista, a śledztwo trwa, ale powiem wam szczerze, że ja się na długo przed końcem domyśliłam, co tak naprawdę się stało. Nie wiem czy odpowiedź była tak oczywista czy czytanie wcześniej kryminałów sprawiło, że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Nie ukrywam, że czuję się w związku z tym odrobinkę rozczarowana, bo fajnie by było, gdyby rozwiązanie zagadki nie było dla mnie tak jasne, ale też nie będę oceniała tej książki przez to, że odkryłam co się wydarzyło.

 

Podsumowując, uważam tę książkę za naprawdę dobry thriller. Jest przemyślany, dobrze napisany i nie panuje tu chaos, przez co bez problemu można się we wszystkim zorientować. Tess i Gary wykonali kawał dobrej roboty i jeśli kiedyś jeszcze pojawią się książki z tego duetu, to na pewno sięgnę. Jeśli więc lubicie ten gatunek i chcecie historii, która wciąga – a naprawdę ta to robi – to polecam! Momentami ciężko mi się było od niej oderwać, bo chciałam poznać zakończenie – nawet jeśli się go domyśliłam. Tak więc „Studentka” to thriller, który jest warty przeczytania.

 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.

26 października 2019

107. "Kształt nocy" ~ Tess Gerritsen

Tytuł:Kształt nocy
Tytuł oryginału:The shape of night
Autor: Tess Gerritsen
Data wydania: 16 października 2019
Wydawnictwo: Albatros

Dom na wybrzeżu Maine nazywany Strażnicą Brodiego wydaje się idealnym miejscem dla kogoś, kto chce uciec od świata. Ava Collette wierzy, że znajdzie tam spokój po traumatycznych przeżyciach i uda jej się skończyć książkę, nad którą bezowocnie pracuje od miesięcy. I nawet kiedy okazuje się, że musi dzielić lokum z niechcianymi lokatorami – myszami – jest coraz bardziej zachwycona starą rezydencją.
Dopiero gdy okazuje się, że myszy nie są jedynymi nocnymi intruzami w domu, Ava zaczyna badać jego historię i odkrywa coś przerażającego:
WSZYSTKIEGO KOBIETY, KTÓRE KIEDYKOLWIEK MIESZKAŁY W STRAŻNICY BRODIEGO, UMARŁY W TEJ REZYDENCJI.
Ava z każdym dniem coraz mocniej czuje, że jej życie jest zagrożone.
Nie wie jednak, czy niebezpieczeństwo kryje się w murach, czy przyjdzie z zewnątrz.
A może tkwi w niej samej?
Źródło opisu: okładka książki.

Nie przeczytałam wszystkich książek Tess Gerritsen, ale z jej twórczością znam się naprawdę bardzo dobrze i jeśli widzę, że nadchodzi jakaś nowość, po prostu wiem, że muszę ją przeczytać, bo lubię to, co autorka tworzy. Jej historie są niepowtarzalne i często daje czytelnikowi omylne wrażenie, że ma do czynienia z czymś więcej niż tylko z realnością, że dzieją się rzeczy niezgodne z naturą i to właśnie sprawia, że tak naprawdę nie wiem czego mogę spodziewać się w jej książkach. Tess potrafi też trzymać w napięciu i przede wszystkim zaskoczyć czytelnika, a to w kryminałach lubię najbardziej. Jak jednak było z jej najnowszą powieścią?

Kształt nocy” to coś innego, niż poznałam do tej pory spod pióra autorki i nie do końca wiem, co sądzić o tej pozycji. Wiele pewnie wynika z tego, że nastawiłam się na typowy kryminał, a jednak było coś więcej w tej historii. Coś, o czym nie chcę wam mówić, by wam zbyt wiele nie zdradzić. Akcja tak naprawdę rozpoczyna się powoli, przyzwyczaja nas do sytuacji i nie do końca do tego jestem przyzwyczajona, jeśli chodzi o książki Tess. Tak jak na początku nastawiłam się do typowości jej książek, tak w pewnym momencie musiałam się przestawić i spojrzeć na „Kształt nocy” z innej perspektywy, by moja opinia mogła być obiektywna. Gdybym miała ją ocenić jak kryminały, które czytałam do tej pory, mogłabym być nieco sceptyczna w swojej ocenie, ale jeśli ocenić ją jako coś nowego?
Tess umiejętnie wprowadza czytelnika w swój świat i choć akcja nie nabiera z początku jakiegoś oszałamiającego tempa, to jednak wprawiła mnie w lekkie zaskoczenie i od razu zaczęłam się zastanawiać o co chodzi w tym wszystkim. Co autorka tym razem wymyśliła? I co czeka główną bohaterkę? Tak na dobrą sprawę, nawet teraz, kiedy skończyłam już czytać, mam kilka pytań, rozważam pewne kwestie, a to moim zdaniem dobrze, bo w ten sposób książka namąciła troszkę w głowie i tak prędko się o niej nie zapomni. Oczywiste rozwiązania nie zawsze są prawidłowe. Czasem to najbardziej nieoczekiwane jest odpowiedzią na dręczące nas pytania.

Jeśli lubicie książki Tess Gerritsen, bądź ten gatunek, to myślę, że i ta najnowsza powieść przypadnie wam do gustu, choć jak już wspominałam, jest to nieco inne wydanie jej twórczości, niż poznałam do tej pory, ale ostatecznie nie czuję się zawiedziona. Po napisaniu tylu książek Tess potrafiła stworzyć coś nowego, oryginalnego i niepowtarzalnego, co się może spodobać. Namąciła w głowie, dała rozwiązania, ale zostawiła na koniec z pytaniami.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.