Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jess Rothenberg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jess Rothenberg. Pokaż wszystkie posty

09 października 2019

105. "Królestwo" ~ Jess Rothenberg

Tytuł:Królestwo
Tytuł oryginału:The Kingdom
Autor: Jess Rothenberg
Data wydania: 02 października 2019
Wydawnictwo: Kobiece

Czekają tam na ciebie niezwykłe Czarodziejki – najnowsze osiągnięcie bioinżynierii. Wyglądają jak ludzie, wysławiają się jak ludzie, ale czy nimi są?
Jedną z nich jest Ana, stworzona po to, aby spełniać marzenia gości. Kiedy poznaje Owena, nowego pracownika parku rozrywki, zaczyna odczuwać emocje, które nie zostały jej zaprogramowane. Czy uczucie rodzące się w jej biomechanicznej piersi to… miłość?
Nad Królestwem zbierają się ciemne chmury, kiedy Ana zostaje posądzona o zamordowanie Owena. Jej proces okazuje się wydarzeniem stulecia. Z zeznań świadków, wywiadów i wspomnień Czarodziejki wyłania się historia splatająca miłość, kłamstwo i okrucieństwo, które odsłaniają prawdziwe znaczenie człowieczeństwa.
Źródło opisu: okładka książki.

Jess Rothenberg to autorka, której twórczość już poznałam i nie ukrywam, że byłam zdziwiona, gdy zobaczyłam jej nazwisko w nadchodzących premierach Wydawnictwa Kobiecego. A to dlatego, że Jess ma, a w zasadzie miała, na swoim koncie tylko jedną książkę i to wydaną w 2012 roku. Siedem lat to bardzo długi okres i szczerze mówiąc to nie spodziewałam się, że spod pióra tej autorki wyjdzie jeszcze kiedyś jakaś książka, ale wiedziałam, że po „Królestwo” sięgnę, bo chciałam poznać zarówno samą historię, jak i przekonać się jak Jess poradziła sobie po tak długiej przerwie. Ciekawi? To zapraszam dalej!

Ana jest robotem, hybrydą. Wygląda jak człowiek, zachowuje się jak człowiek, nawet jej skóra jest w dotyku jak prawdziwa. A jednak przez cały czas ma się świadomość, że nim nie jest. Jej cechy nie zostały wykształcone jak u ludzi, z biegiem czasu i doświadczeń. Jest miłą, życzliwą ‘osobą’ tylko dlatego, że w taki sposób została właśnie zaprogramowana. Tak ją napisano, stworzona. Mimo to zachodzą w niej zmiany na skutek tego, co się wokół niej dzieje. Zaczyna odczuwać nowe emocje – o ile roboty mogą czuć – pragnąć nowych rzeczy. Doświadczała uczuć znanych człowiekowi, co tworzyło ją bardziej… ludzką. Nie bardzo wiem nawet jak ją tu wam lepiej opisać i przedstawić, więc mam propozycję. Przeczytajcie „Królestwo” i przekonajcie się sami czy Anie jest bliżej do robota czy może człowieka.

Można by pomyśleć, że opis za dużo zdradza, wspominając o morderstwie Owena, ale to nie prawda, bo przez całą książkę dochodzimy do tego, dlaczego to się stało, okrywamy nowe fakty, nowe tajemnice, aż wreszcie, ostatecznie, poznajemy prawdę. To nie jest romans. Jess Rothenberg stworzyła świat hybryd, świat manipulacji, kłamstw i intryg. A przede wszystkim – oryginalny świat. Nie jest już chyba tajemnicą, że coraz ciężej jest stworzyć coś, czego nie da się porównać z inną książką. Tej autorce niewątpliwie się to udało, za co naprawdę ma ogromnego plusa.
Napisana tak lekko i prosto, że czytało się ją naprawdę przyjemnie, ale też mamy tu tajemnicę, która niekoniecznie jest tak prosta, jak się wydaje od początku. Autorka poprowadziła akcje w sposób ciekawy i dopracowany, dzięki czemu „Królestwo” jeszcze zyskuje. To nie jest też książka, o której można też tak po prostu opowiedzieć, bo jestem pewna, że nie wiem jak bardzo będę próbowała, to i tak nie będę wam w stanie przedstawić tego świata Kingdom należycie. Ta historia jest napisana głównie z perspektywy Any, ale są też rozdziały, które wprowadzają więcej pytań, ale niekoniecznie dają od razu odpowiedzi.

Czy polecam? Cóż, powiem tak. Dla osób, które lubią świat nieco fantastyczny, intrygi i tajemnice, owszem. Natomiast niekoniecznie będzie to lektura dla osób, które oczekują romansu. Nie wiedziałam, czego spodziewać się po „Królestwie”, ale jestem jak najbardziej zadowolona. Nie było nudno, coś się przez cały czas działo w świecie Any i myślę, że niektórzy mogą dać się nawet zaskoczyć. Dlatego najlepiej jeśli sami sięgniecie po tę książkę i przekonacie się czy wam się spodoba, bo zdaję sobie sprawę, że nie jest to historia dla każdego. Mam nadzieję, że moja opinia pomogła wam choć trochę w podjęciu decyzji.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

29 czerwca 2017

02. "Po tamtej stronie Ciebie i Mnie" ~ Jess Rothenberg


Tytuł: "Po tamtej stronie Ciebie i Mnie"
Tytuł oryginału: "The Catastrophic History Of You And Me"
Autor: Jess Rothenberg
Data wydania: 31 maja 2012r
Wydawnictwo: Amber

"[...] prawda jest taka, że przyjaciele pojawiają się w naszym życiu i znikają jak modne dodatki - w jednym sezonie są, w następnym już ich nie ma."

Z pozoru Aubrie Eagan, choć wszyscy mówią na nią Brie, jak ser, wiedzie udane i szczęśliwe życie. Ma prawie szesnaście lat, mieszka w domu pełnym miłości i ciepła wraz z kochającymi się rodzicami, młodszym bratem i psem. Od dziecka przyjaźni się z Emmą, Tess i Sadie. Inicjały czwórki dziewczyn tworzą słowo BEST. Najlepsze. A dodatkowo ma przystojnego chłopaka, w którym jest szaleńczo zakochana.
Wydawać by się mogło, że nic złego jej spotkać nie może.
A jednak wystarczają dwa słowa, by serce dziewczyny pękło na pół. I to w dosłownym znaczeniu tego słowa.
Dziewczyna umiera na rzadko spotykany przypadek złamanego serca.

Czy kiedykolwiek przestanie tak strasznie boleć?

Śmierć nigdy nie jest miłym tematem do rozmów, a jednak autorka pokazuje nam drugą stronę w pozytywny sposób. Zabiera nas w nieznany świat, o którym nikt z nas tak naprawdę nie ma pojęcia. Wiele osób nie chce rozmawiać na ten temat bądź po prostu nie może, bo jest dla nich za trudny. Ja sama jestem jedną z tych osób, dla których kwestia śmierci jest zbyt ciężka, bym mogła o tym swobodnie rozmawiać. Natomiast Jess Rothenberg stworzyła drugą stronę w swój własny sposób i sprawia, że nie jest tak straszna jak mogłaby się wydawać. Co więcej, wręcz nie ma się tego poczucia, że czytamy o (nie)życiu nastolatki w zaświatach. Nie miałam trudności z przebrnięciem przez tę książkę. Co więcej, sprawiło mi ogromną przyjemność zapoznawanie się z historią panny Eagan.
Brie znajduje się w swoim Kawałku Nieba, gdzie poznaje tajemniczego chłopaka, który pochodzi z innych czasów. Patrick Darling wyciąga do dziewczyny pomocną dłoń, kierowany nieznanymi pobudkami, pokazuje jej jakie życie może wieść jako zmarła, uczy pewnych rzeczy i jest przy niej podczas każdej fazy:

Wyparcie
Gniew
Przekupstwo
Smutek
Akceptacja

Życie po tamtej stronie także nie jest idealne. Brie obserwuje życie swoich przyjaciółek, chłopaka, swojej rodziny i nie wszystko toczy się tak jakby tego chciała, ale nie może nic z tym zrobić. Musi bezradnie patrzeć jak życie bliskich jej osób nie idzie w dobrym kierunku. Nastolatka się gubi, przeżywa poczucie zdrady, podejmuje złe decyzje, popełnia błędy.
Przez zagubienie robi rzeczy, których później będzie żałować i kiedy pojawia się szansa, nie może jej zmarnować. Jest to również szansa na ratunek ukochanego.

"Miłość znaczy kochać kogoś bardziej niż samego siebie."

Z tą historią zapoznałam się kilka lat temu i tamtego razu bardzo mnie urzekła. Po latach postanowiłam ją odnaleźć i przeżyłam wielkie rozczarowanie, gdy nie było jej w sprzedaży w żadnej księgarni internetowej. Podjęłam się nawet dzwonienia czy ktoś ma ją w sprzedaży, ale to nie przyniosło mi pożądanego skutku. Nie potrafię się poddawać i w końcu udało mi się ją kupić! W momencie, kiedy znów zagłębiłam się w losy szesnastolatki o pękniętym sercu, wrażenie tej książki nic ani nic się nie zmieniło.
Czy ją polecam? Jak najbardziej. Jest to luźna historia, ale podejrzewam, że nie każdemu przypadnie do gustu, bo jest to raczej powieść dla kręgu nastolatek. Choć nastolatką już nie jestem, książka podobała mi się tak samo jak za pierwszym razem. Głównym powodem może być to, że mam do niej ogromny sentyment. Sądzę jednak, że czasami można odpocząć od książek, które wywołują burzę uczuć w naszym serduchu i sięgnąć po coś lekkiego. Właśnie czymś takim jest „Po tamtej stronie Ciebie i mnie”.


Długo zwlekałam z rozpoczęciem tego bloga, ale w końcu powiedziałam sobie, że trzeba wziąć się w garść. To moja pierwsza recenzja i mam nadzieję, że nie poszło mi z tym tragicznie. Przecież nie każdy jest idealny, prawda? 

Books Holic!