
Tytuł oryginału: „Tycoon”
Autor: Katy Evans
Data wydania: 13 marca 2019
Wydawnictwo: Kobiece
Bryn Kelly
zna Aarica Christosa z czasów licealnych. Wtedy połączyła ich przyjaźń, która
być może przerodziłaby się w coś więcej, gdyby Bryn na to pozwoliła. Jednak nic
z tego nie wyszło, a każde z nich poszło własną drogą.
Teraz Bryn
jest już dorosła i marzy o rozwinięciu swojego pomysłu na biznes. Wie, że Aaric
mógłby jej w tym pomóc. W końcu to najbardziej wpływowy biznesmen na rynku
nieruchomości w Nowym Jorku, od którego może zależeć powodzenie jej start-upu
lub jego dotkliwa porażka.
Jednak Aaric
słunie nie tylko z dobrego nosa do interesów. Jest także bezwzględnym i
niezwykle pamiętliwym mężczyzną. A do tego diabelnie przystojnym.
Źródło opisu: okładka książki.
Katy Evans
to autorka, z którą jeszcze się nie zdążyłam zapoznać. Nie wiedziałam czego się
spodziewać po jej twórczości, ale opis „Magnata”
mnie zaintrygował, więc postanowiłam zaryzykować. Tym bardziej, że naprawdę
lubię romanse!
Bryn to
miła, drobna, piękna kobieta. Trochę poraniona, momentami przestraszona, która
od długiego czasu w swoim życiu ma dwa a
co by było gdyby? . Jest osobą, która łatwo się nie poddaje, potrafi
zawalczyć jeśli jej naprawdę zależy, co nam pokazuje w sprawie ze swoim
start-upem. Nie idzie jej łatwo, a mimo to walczy i wykorzystuje każdą możliwą
opcję. To kobieta ambitna, mądra, z poczuciem humoru, której życie nie zawsze
było idealne i chociaż w jakiś sposób ruszyła do przodu, to ta przeszłość na
nią wpłynęła, czego dowodzi jej mały rytuał budzików – jeśli przeczytacie,
będziecie wiedzieli o co chodzi.
Aaric
Christos to mężczyzna bardzo pewny siebie, odnoszący sukcesy i niewyobrażalnie
bogaty biznesmen. Potrafi brać to, czego chce i jest naprawdę upartym facetem.
Przeszłość Aarica także nie była usłana różami, ale wyciągnął z niej wnioski i
stał się dzięki niej człowiekiem, którego wszyscy znają i szanują. To go
ukształtowało, ale przy Bryn jest prawdziwym sobą.
Wydaje się,
że oboje się pogodzili z tym, co łączyło ich przed laty, ale kiedy spotykają
się ponownie, powiedzenie „Stara miłość
nie rdzewieje” może okazać się całkiem zgodne z prawdą.
„Magnat” zaskoczył mnie już w pierwszych
rozdziałach, co mi się podobało. Może i mamy tu typowy, powielający się schemat
potężnego, wpływowego biznesmena, ale reszta fabuły od niego odbiega. Podobała
mi się ta historia, którą zaprezentowała nam Katy Evans. Jej styl był prosty i
lekki, dzięki któremu książkę czytało się w przyjemny sposób i wzbudzała emocje
już niemal od startu do samego końca! Z każdym kolejnym rozdziałem „Magnat” coraz bardziej mi się podobał i
coraz mocniej wszystko przeżywałam. Co więcej, po skończeniu czułam naprawdę
niedosyt!
Rozdziały
mamy prowadzone głównie z perspektywy Bryn, ale zdarzają się też napisane
oczami Aarica, co daje nam fajne uzupełnienie do historii zwłaszcza, że czasem
autorka pokazuje nam to, co działo się kilka bądź kilkanaście lat wcześniej.
Żałuję
tylko, że autorka nie wyjaśniła do końca sprawy, która pojawiła się w ostatnich
rozdziałach, ale podejrzewam, że odpowiedź – której się domyślam – dostanę w
kolejnych tomach tej serii, opowiadających
o innych bohaterach, ale na szczęście są powiązane z „Magnatem” i mam nadzieję na spotkanie
tam ponownie Bryn i Aarica.
„Magnat” to książka, przy której na pewno
się nie nudziłam. Myślę, że jeżeli lubicie ten gatunek, to może i wam przypaść
historia Bryn i Aarica do gustu. Jeśli ktoś martwiłby się, że będzie tu za dużo
scen erotycznych, to nie było ich tak wiele i były raczej subtelne, nie czytało
mi się ich z zażenowaniem.
Na pewno
sięgnę po kolejne tomy tej serii by przekonać się jak potoczą się losy innych
bohaterów no i oczywiście z nadzieją, że poznam nieco więcej z życia Aarica i
Bryn. I choć ta książka właśnie ich historię opowiada, mamy też możliwość
poznać postaci drugoplanowe, jak przyjaciółki Bryn, zwłaszcza Sarę i mały zarys
jej historii.
Mam
nadzieję, że moja opinia pomogła wam podjąć decyzję czy sięgnąć po „Magnata”. Polecam wam, jeśli szukacie
fajnie napisanego romansu, przy którym można miło spędzić wieczór, który was
nie zanudzi i być może również wywoła emocje.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.
Myślę, że książka idealnie sprawdzi się w czasie wakacji. 😊
OdpowiedzUsuń